Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy tak musiało być? Z oczu wciąż płyną łzy,
nikt nie jest temu winien- nie ja i nie Ty...
Wszystko skończyło się,
zostawiłaś tak nagle mnie-puściłaś dłoń,
pozwoliłaś upaść na dno...
Winne jest temu życie- gdyby nie było mnie,
nie płakała byś dzisiaj,topiąc się w morzu łez...
Nocą ocierasz w poduszkę srebrne łzy,
łkasz cicho tak aby nie usłyszał nikt...
W te same noce co Ty,
cierpię uciekając od złych, w głowie kłębią się sny,
serce tkwi w pułapce a Ty- jesteś wciąż daleko...
Myślami jestem obok,czuję Twój oddech,
ostatniego spotkania,jeszcze nie zgasł- płomień...
Czy tak musiało być? Po co los połączył nas a
teraz po wszystkim, próbuje uświadomić to nam...
Za długo to trwało by nagle zapomnieć
- wszystko co łączyło nas i blask
Twoich oczu gdy patrzysz na mnie tak jak pierwszy raz...
Twoje odwiedziny są jak w serce nóż, gdy mówisz
prosto w oczy że- nie ma nas już,
że wszystko przepadło,
że wszystko skończone,
żebym przestała w końcu śnić i poszła w drugą stronę...
Bez Ciebie wszystko traci sens...
błądzę w labiryncie serc- tak nieprzytomnie...
Wciąż pamiętam smak Twych ust,
sens wypowiedzianych słów- czas pędzi niezawrotnie tak,
uczucia Twe do mnie porwał wiatr niczym kurz...
Mimo wszystko czekam wciąż, nigdy Cię nie zapomnę!!!
Los wiele mi dał w zamian nasz koniec szybkim się stał,
lecz wciąż łudzę się że wrócisz do mnie,
gdy nie stanie się tak, gdy wszystko straci sens,
odczekam cierpliwie i w końcu zapomnę...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dobry Boże, prośbę mam, zabierz moją duszę tam, gdzie inna już spożywa mleko i miód, i tu, na ziemi, nie cierpi już.   Kochany Boże, błagam Cię, połącz ponownie dusze dwie, bo jedna już zamknięte oczy ma, a druga, na ziemi, wciąż otwarte je ma.   Ojcze miłosierny, modlę się, abyś pozbawił mnie udręki tej, która po stracie ukochanej wciąż dręczy mnie i odbiera dalszy życia sens.   Panie Boże, nie wiem już, czy dam jeszcze radę przetrwać tu, jeśli nie weźmiesz wkrótce mnie, to ja odnajdę drogę tam, gdzie dusza mej miłości już na zawsze będzie trwać.  
    • Powiem ci szczerze jak litera literze jesteśmy w tym samym alfabecie pomieszanym przez języków wiele ale co z tego jak litery tylko wędrują od Alfy przez Betę do krótkich Omeg tworzymy razem najróżniejsze słowa bez których nic nie miałoby znaczenia zbieramy się tworząc złożone zdania zapisując się w kronikach świata tu nie ma żadnych zbędnych znaków każda z nas jest równie ważna żyjemy jak jeden wielki organizm oddychający znaczeniami jak byśmy się wszystkie zebrały tańcząc po wersach jak na balu powstałaby największa epopeja a wieszczem stałby się alfabet
    • Tak nasunęło mi się czytając wiersz i komentarze, iż mamy tu do czynienia z dość częstym paradoksem, iż: - chcąc zrozumieć innych, musimy przyjąć założenie, iż nie zawsze mamy rację lub czasem wogóle w jakimś aspekcie nie ma obiektywnych racji, po prostu różne sposoby reagowania - są też ogólnie przyjęte zasady typu poprawność pisowni (która też czasem się zmienia). Błazen to może ktoś, kto podpowiada inne rozwiązania, czasem ta forma satyryczna to jedyna możliwa, by się przebić, bo "pouczanie" właśnie zwykle nam źle wychodzi i na odwrót je ktoś odbiera. Ciekawa miniaturka. Błazen nie może pouczać, ale "błazen" to może ktoś, kto robi z siebie błazna. Mega trudny do przeanalizowania zrobił się ten wierszyk.  Pozdrawiam serdecznie.       Podobają mi się wszystkie wypowiedzi pod tekstem. Super :)
    • Żalił się tasiemiec tasiemce w jelicie: moja droga pani ja mam nędzne życie chorowity jestem, bo tu nie dojadam moja forma słabnie, a cera wciąż blada W Ameryce miałem wszystkiego dostatek starczyło i dla mnie dla babci i dziatek teraz to okruszki przeważnie zaś woda byłem taki piękny gdzie moja uroda?! Tasiemka milczała szczerze tym przejęta chciała bardzo pomóc kochała zwierzęta otarła się lekko o ścianki jelita a to wzmaga pracę gdyby ktoś zapytał No więc podziałało i to dość skutecznie bo nagle oboje wyszli na powierzchnie tasiemka szczęśliwa tasiemiec spłoszony zostawił tam w środku dzieci i dwie żony Nie wiedział że żony babcia oraz smyczki dawno już uciekli od anorektyczki!     (

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      )  
    • Gdy odejdziemy co się stanie z naszymi marzeniami czy przepadną jak kamień w głębokiej wodzie   Czy gdy odejdziemy to ktoś namaluje nasze sny  w których jak w bajce nie ma miejsca na łzy   A może gdy odejdziemy będziemy dalej marzyć kolorowo śnić czymś  co będzie cieszyć 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...