Magnetowit_R. Opublikowano 13 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2009 nie stać mnie na więcej nawet nie pomyślałem że moglbym znów przynosisz światło gwałcisz mrok w którym pochowałem marzenia źródło blasku jest daleko rozkute ręce przeszkadzają w ucieczce blask przynosi puszkę pandory znów możliwości znowu wybory wtuleni w mury cegła bliższa ciału od skóry przemierzamy przestrzeń między cegłami zastygając w ruchu aż niezmienni tacy sami w jednym miejscu zassani zbrylona masa między cegłami z zaprószonymi oczami zbrylonymi barkami startymi kolanami stopionych mózgami znów coraz wolniej sunę między cegłami
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2009 Witam Zostawię kilka luźnych uwag, z ewentualną dyskusją w tle :) Otóż, czytając Twoje utwory zawsze we mnie uderza taka "nierówność" - gdzie błysk genialności (wersów oczywiście) miesza się z "pretensjonalną manierą" (tak to roboczo nazwę na razie). Tutaj w strofie 1 mnie osobiście męczy to nastawienie na 1 osobę l. poj. - mamy 3 wersy "ja, ja, ja" z użyciem dość apokaliptycznych metafor typu: "gwałcisz mrok". Te mocne uderzenia nie zawsze sprawdzają się w odczycie, bardziej wolę takie paradoksy jak w 1 wersie strofy 2 (ale weźmy też pod uwagę subiektywny gust odbiorcy), czy degradacja symbolu "jasnego" w wersach kolejnych ("błysk" można interpretować różnie - jako zdarzenie gwałtowne, wybuch, ale też jako pojawienie się osoby wyższego rzędu, np. Boga, co dla mnie jest bliższe w kontekście strofy pierwszej). I właśnie ta część wiersza - od strofy 2 w dół jest dla mnie dobra - zarówno w zapisie, jak i w sensie - o ile dobrze zrozumiałem, mamy tutaj scementowany ruch (o, oksymoron), ruch w cegłach, jakiś paraliż jednostki - i za to plus. Sytuacja liryczna nie jest równa - jeżeli miałbym coś poradzić, to uważałbym na takie bijące prosto w twarz wersy typu - "pochowałem swoje marzenia", to jest głośno bijące echo zapisów - o. pierwszy lepszy przykład z jakiejś strony sportowej: "meczach (0:0 w Skopje i 1:1 w Katowicach) pochował swoje marzenia pucharowe" i do tego zastrzeżenia mam mieć prawo. Tym niemniej - na plus.
Magnetowit_R. Opublikowano 15 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2009 dzięki Michale za wgląd - wyłapałeś moje niechlujstwo (ta nierówność to efekt pisania od ręki) i to rozbicie wiersza - rzeczywiście od drugiej strofy "zagrało mi inaczej". chyba zaczynam wracać do tekściarstwa co wynikiem jest powrotu do mikrofonu. odcięta nie do końca pępowina tłoczy iluzję bytu od bytu sinieją usta miliony ust przemijają w lustrach usta sinieją ścierwojady mają sine usta to z innego mojego wiersza, podoba mi się taki podobny zakrętas jak z cegłami, fajnie byłoby mieć swój znak firmowy;) a już sie czułem jak nierozumiany artysta, bo za słaby wiersz by mnie zjechano;) pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2009 Tak, ten zakrętas z cegłami w sam raz. Niech ten ruch będzie ruchem - od tego wyczucie artystyczne - przynajmniej ten rym ma swoje wytłumaczenie. Jeszcze tak myślę, czy dla zaostrzenia sytuacji zamiast "wtuleni" nie dać "wbici" - tracimy wtedy to rytmiczne "u", ale trudno - mamy za to efekt mocniejszy. I zobacz - ciało to przecież skóra, nie wiem, czy to logiczne jest oddzielanie ciała od skóry! Oj, rozdarły mi się szkraby domowe, nic z popisania...
Magnetowit_R. Opublikowano 16 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2009 skóra to izolacja - ochrona ciała...obdarty ze skóry ocierający sie żywą tkanką o mur - to bardziej wyraziste;) pozdro
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się