Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Żal i opamiętanie...
Stanęłam znów, jak kiedyś
przed laty z nimi za pan brat.
Za fraczek wziąłeś
by we mnie wzbudzić strach.
Zapytałam, czy mi pomożesz
na tyle, bym wzięła się w garść.

(...)

Wybiegłam w pośpiechu
ubierając te moje znów
zniszczone skrzydła.

Pobiegłam nad rzekę.
Tak, tę małą rozdroża.
Usiadłam przy mostku.
Było zimno - może pamiętasz?

Na barierce usiadł kos.
- Popatrz tylko, ja też na krawędzi...
- Jak długo trwa twoja chwila
do mojej?

To nie licytacja, to życie!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


peelka pewnie przeziębiła się że tak majaczy bo przecież było zimno i mówi już w malignie:
"Pobiegłam nad rzekę.
Tak, tę małą rozdroża"
dzieciom to chyba podaje się wtedy panadol a jak nie poskutkuje to już tylko superniania
pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 @Proszalny :)) a ja bym się nie zdziwiła, gdyby tekst o łańcuszku był autorstwa Osho. Potrafił robić sobie jaja ;) Mówił rzeczy czasem sprzeczne, bo sam podkreślał, że pewne jego wypowiedzi skierowane są do konkretnej osoby a nie do kilku osób czy ogółu. Czasem taka jedna konkretna osoba potrzebuje pewnego rodzaju wstrząsu ;)    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Proszalny  Wprawdzie piszesz tu do Bereniki, ale się wtrącę :) Każdy z oświeconych mistrzów mówi innym językiem. Nie każdy język trafia do każdego, i bardzo dobrze! Bo jesteśmy różni i potrzebujemy języka, który trafi do nas indywidualnie. Mówiąc kolokwialnie swój musi trafić na swego ;)      
    • @Proszalny   Może to żadne objawienie, ale mam ogród z różami i nie ścinam ich , aby wstawić do flakonu. I bardzo dobrze się z tym czuję.  Bo kocham kwiaty. :)      Oczywiście nie tylko. :) 
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Lubię jak dzielisz się swoimi przeżyciami. Czasami są całkiem zbieżne z moimi, mimo pewnych różnic między nami. :)) Ale też pisząc coś w rodzaju rodzinnej kroniki - widzą podobieństwa z innymi członkami mojej rodziny. Pozdrawiam. :)  @LessLove   Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak to postrzegasz - zupełnie się z Tobą zgadzam.  Pozdrawiam. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Marek.zak1 Kremacja jest dobra. Pomaga w szybkim przejściu na drugą stronę. Sadhguru wiedział co robi. Pozostawia się zwłoki oświeconych, bo oni i tak już nie byli związani z tym życiem doczesnym a zwłoki ich mogą pomóc jako relikwie (tym, którzy w to wierzą). Z całym szacunkiem ale żona Sadhguru nie była oświeconym mistrzem. Z pewnością była związana, jak nie z mężem to ze swoją małoletnią córką. A smaczku dodaje fakt, że o to morderstwo posądził Sadhguru jego własny teść :) Uderzenie jest najmocniejsze od bliskich. Również zdrówka        @Poet Ka ...      
    • @Berenika97 Nic dodać, nic ująć. Życzę temu tekstowi (w całości jego kształtu) dotarcia do czytelnika. Czytelnikowi życzę to samo, bo są sobie potrzebni. Dzieci są cudem tego świata, potrafią nam przypominać o najważniejszych rzeczach w życiu. Jesteśmy im winni serce i uwagę 24h 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...