magdalena maria Opublikowano 28 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2009 dwa dni temu godzina ósma trzydzieści parę gdy pieścił moje stopy i nieperfekcyjnie wymodelowane uda i... zapytałam o miłość w jego głowie miłość! mi-łość! m-i-ł-o-ś-ć! wariatka z niej, babe milczenie nazajutrz źrenice z farszem ironii i robaczywa wisienka na deser wręczył mi białe, kolczaste, już dawno pozbawione woni, chlorofilowe coś nasz związek namiętnie zakończył na końcu mojego języka popołudniowym niedzielnym świtem zakomunikował to była dziecinada Jan, lat 34
magdalena maria Opublikowano 29 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cóż, mnie niestety nie. tytuł nadałam spontanicznie, toteż taki efekt. ale jak dla mnie wcale nie najgorszy. (: pozdrawiam.
magdalena maria Opublikowano 29 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję pięknie! jest mi bardzo miło! (: pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się