Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Różo – przecudny kwiecie
Różo – miłości symbolu
Ty jesteś jak ona. Przecież
I piękna, i pełna bólu

Tak cudna i tak pachnąca
Jak płatki, co w tobie widzę
I ostra, i kalecząca
Jak kolce na twej łodydze

Jesteś jak Ta, którą kocham
Jak Ta co wypełnia me życie
Bo przez Nią też czasem szlocham
Lecz częściej trwam w niemym zachwycie

Opublikowano

Z reguły mi się podoba. Jednak nie podobają mi się rymy. Trochę takie... częstochowskie. O ile w 2 i 3 strofie bardzo wyraźnie je (rymy) czuć, o tyle w pierwszej nie są one już tak wyraźne. Może zastąpić innymi słowami i zrobić wiersz biały? ;) Sama cenię takie wiersze, pewnie wielu Forumowiczów także, bo z reguły na takie tutaj natrafiam.

Jednak, jak wiadomo, od Pana zależy, co napisze, ja mam trochę inne odczucia co do tego wiersza... :)

Pozdrawiam.

A.K.

Opublikowano

Ostatni wers. Pewnie celowo ma za dużo zgłosek, ale ja bym to jednak skróciła. A to, że w pierwszej zwrotce jest mniej rymów to akurat całkiem dobre. Ale to nie jest istotne. Czuć, że piszesz z serca i to się liczy.
Wszystkiego dobrego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...