Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

….... nudno by nie stało,
Tylko w związkach więcej
Urozmaiceń i uczuć by się zdało....
Nie dopuszczać do nudy
I nie wchodzić w świat ułudy.
Jak odkrywca przed podróżą
Obrać drogę i cel nieznany
Pokonując tajniki i inne tej
Jednej kobiety arkany
Pieścić , dopieszczać, poznawać
Zachłystywać się i rozkoszy doznawać
Tej nie ulotnej , tej w pośpiechu
Lecz tej co dzień , co noc
Na głębokim wdechu i wydechu.
Wtedy można romantyzmu doznawać codziennie
I zachłystywać się nim niezmiennie.
Zaś jak ich jest wiele
To właściwie żadna
Ani ta piękna, ani ta mądra, ani ta tylko ładna
Bo nie poznana i nie zgłębiona
Rozpalona ale nie do końca spełniona.
No bo jak?
Kiedy fizyczność jest
A głębokich uczuć brak....
Gdzie tu czas na romantyzm
I uczuć rozniecenie
To jest tylko takie
Życia urozmaicenie
Pogoń za odmianą
Pogoń za rozkoszą
Niedosytu i niedokończonej symfonii
Znamiona noszą..... .
Jak prawdziwie sprawdzić się zatem
Z tak niedokończonym tematem.... .
A tyle jest w tym temacie do przerobienia
Ciało, uczucia, emocje
Zdobyć ciało - nie sztuka.....
Poznać paletę uczuć - tego kobieta szuka
Emocjonalna strona u kobiety
Niezagospodarowana
Rzuca cień na takiego Pana....
I nie do końca się z tym zgodzę ,
Ze gdy posiadłeś jej ciało
To jesteś na dobrej drodze....
Zdobywcy !!!
Z wieloma kobietami grzeszne poczynania
Niosą złudzenie radości , spełniania
To taka gonitwa nie potrzebna
Do dobrego siebie oceniania.... .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Urocza opowieść o pierwszej miłości, napisana z nostalgią i ironicznym dystansem. Jest tu nastoletnia naiwność bohatera i ironiczny narrator oraz jego komentarze - „Nikt nie lubi przewlekłej fabuły". Marcin jest sympatyczny przez swoje sprzeczności, próbuje być kimś innym, ale wciąż "prześladuje" go jego autentyczność. Świetnie namalowałeś portret wrażliwego, szukającego siebie nastolatka z małego miasta.   Język opowiadania miejscami jest poetycki, a czasami świadomie naiwny, nawet żenujący ( porównanie uścisku dłoni do erekcji) - ale to właśnie sprawia, że dobrze się czyta. Zakończenie z "jajami na twardo" jest zabawne.   To przyjemny, autoironiczny tekst - trudno być sobą, gdy nieudolnie próbuje się kogoś zdobyć.   W roli Marcina wyobraziłam sobie autora. :)))) I teraz pewnie oberwę, ale polubiłam go, bo miał świetne koszulki. :)))
    • @Łukasz Jurczyk Wszyscyśmy ułani "malowane dzieci". Kochałem tę szablę. Po czasie wiem, że to nie oręż czyni nas rycerzem, ale hart ducha.   @Jacek_Suchowicz   chwila nostalgii tak potrzebna żeby pamiętać kim się było by nie zapomnieć siebie   Pozdrawiam obu Panów :)
    • @Berenika97   jest w tym coś z notatnika istnienia nie literatury  tylko bycia w czasie ta szuflada pamieci to nie metafora to mechanika kruchosci język już nie nadąża ale sens o dziwo tak rozpoznajesz moment graniczny gdzie człowiek przestaje "opowiadać” a zaczyna zostawiać ślad i nagle wszystko się upraszcza aż do jednego zdania które unosi całosć jakby prawda nie potrzebowała już formy tylko odwagi to pisanie jest ruchem przeciw zwłoce przeciw temu wielkiemu "później” które zjada życie po kawałku zostawiasz tekst otwarty i to jest najuczciwszy gest bo tu nie chodzi o domknięcie tylko o przekazanie dalej bardzo świadome bardzo twoje i bardzo potrzebne   Nika   to jest poetycki majstersztyk     
    • dwie spełnione dusze cały nasz świat w sieci nie ma nic kilka lekkich słów tyle tylko ile pary zostaje na zimnym szkle nim spłynie łzą lecz ty tchnęłaś w nie moc karmiłaś pustką smolistym kłamstwem o prawdzie aż urodziłaś boga z podejrzeń z uprzejmości wyrósł grób z każdej pauzy oddechu wyrok z lęku wyrwalo się czarne zwierzę które teraz patrzy twoimi oczami aż miłość bez głosu poddana sekcji twoich spojrzeń zaczęła ciemnieć rozcięta na dwoje skalpelem twojej nieomylnej wiary że kłamię prułaś mi żyły w poszukiwaniu skrytki aż wykrwawiłaś nas do białej kości przygnieciona zimną poświatą własnych  urojeń zamknęłaś powieki zabiłaś ją dłońmi które pazurami szukały dowodów że nas nie ma wypalałaś mi w pamięci białe plamy solą screenów co pieką pod powieką aż stałem się negatywem człowieka którego wywołałaś w ciemni swoich lęków teraz stoisz nad trupem bliskości z gorącym ekranem w garści najczystszym dowodem twojej racji fantom        
    • @hollow man   Ale wówczas musiałbyś też odezwać się. :) I wówczas można by ocenić, czy to co mówisz, zgodne jest z Twoją mową ciała, którego raczej nie kontrolujesz.  Ale, gdy widzisz moje skrzyżowane ręce - to na pewno albo nudzisz, albo kłamiesz, albo - chcę już iść, bo nie jesteś dla mnie interesującym człowiekiem. Mam nadzieję, że jednak by do tego nie doszło. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...