Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

co zedrzeć abyś dostrzegł światło
Rentgen nie pokaże wnętrza
przelicznik uczuć ujemny dodatni
zakopany w chorym duchu
tylko wiara osusza rozlewiska
ludzka skrajność wątpi

kręcimy się w kółko
od nadziei do nadziei
zaglądając w duszę

Bogu

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"pokaże" od pokazać, czy "pokarze" od karać?
- albo ort. albo i nie...
Aniu, najmocniej przepraszam,
ale poczułam nieodpartą chęć
poczytania po swojemu,
bo zainspirował

co zedrzeć abyś dostrzegł światło
Rentgen nie pokaże wnętrza
przelicznik uczuć ujemny dodatni
zakopany w chorym duchu
tylko wiara osusza rozlewiska
ludzka skrajność wątpi

kręcimy się w kółko
od nadziei do nadziei
zaglądając w duszę

Bogu


Nie gniewasz się?
Ściskam!
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuje Krzysztofie za Twoje czytanie!Całe życie jest poszukiwaniem rozwiązań ,prostrzych ,trudniejszych...!Po prostu nazwałam to błądzeniem od nadziei do nadziei!
Serdecznie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
    • I Kain. Oman zna moniaki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...