Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Aniu,
ale mi przypomniałaś... Dzięki :-))

Krzysztof Cwynar - "Zawstydzona" www.youtube.com/watch?v=k-LIqKvcmao

Przypomnij delikatne tej brzozy świecenie,
Przypomnij śnieg o świcie, kiedy słońce wstaje,
Przypomnij na obłokach różowawe cienie,
Przypomnij swoich marzeń zawstydzone kraje.
Z pochyleniem głowy widzisz kraj różowy.

Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni,
Jeszcze niewinna umyka spod ust,
Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni,
Jak świt wiosenny na kapliczkach brzóz.

Już zakochana, a jeszcze zalękniona,
Jak w studnie patrzy - głębokie ramiona,
Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni,
Jeszcze niewinna - tak ona jeszcze,
Tak jeszcze ona się rumieni,
Jak wiosenny świt na kapliczkach brzóz.

Przypomnij, jak do ślubu świąteczne mkną konie,
Przypomnij blask poranka, kiedy w grzywach płonie,
Przypomnij kwiat różany na welonie srebrnym
I dłonie jej przypomnij - zanurzone w dłonie.
Z pochyleniem głowy widzisz dzień różowy.

Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni,
Jeszcze niewinna umyka spod ust,
Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni,
Jak świt wiosenny na kapliczkach brzóz.

Już zakochana, a jeszcze zalękniona,
Jak w studnie patrzy - głębokie ramiona,
Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni,
Jeszcze niewinna - tak ona jeszcze,
Tak jeszcze ona się rumieni,
Jak wiosenny świt na kapliczkach brzóz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @simsalabim Podoba mi się, z obserwacji to przeważnie gryziony jest własny partner / mąż, ale to w wersji realnej, a nie aforyzmu poetki. Pzdr/. Dobre wejście i witaj na forum.
    • Wczorajszy głos nie miał jeszcze twarzy- był dźwiękiem. Dziś znalazł ciało. Luiza nacisnęła klamkę, a kot Leon przemknął przez uchylone drzwi, by wydać jej tajemnicę. Zastygł w połowie drogi, rozciągał się kilka sekund, w których łatwiej było im patrzeć na kota niż na siebie. - Witaj, podróżniku! Męski ton nie był głośny. Po prostu sprawił, że cisza przestała należeć wyłącznie do Luizy. Kucnął - gładził kota z odruchem wyćwiczonym przez samotność. Przez chwilę oboje milczeli. - Dzień dobry, to Leon - odpowiedziała, zastanawiając się, czy człowiek zaczyna mówić do kota z czułości czy dopiero wtedy, gdy brak drugiej osoby zaczyna mieć własny dźwięk? Przedstawili się sobie z ostrożnością ludzi, którzy wiedzą, że imię jest pierwszą rzeczą, jaką powierza się nieznajomemu: Mateusz, Luiza. Zwierzę owinęło ogon wokół jego kostki, Leon wybrał za nich.
    • Oto ci Pelu karaś arak ulepi - co to.        
    • @Wiechu J. K. Mówią, że wiara jest ważniejsza niż wiedza, czyli fakty, a skoro o tym, co po śmierci wiedza jest, powiedzmy, bardzo niewielka, niektórzy zresztą mówią, że żadna, więc każda wiara ją koncertowo przebija. Kreatywnie podszedłeś do tematu, szacun. 
    • @Poet Ka   Jeśli dobrze odczytuję - to największym "schematem" naszego życia jest po prostu... "przypadek".Jedyne, czego możemy być absolutnie pewni, to fakt, że i tak nadejdzie zaskoczenie. Ciekawie wplotłaś tu stany skupienia i żywioły. Kropla drążąca skałę i wiatr szlifujący szkło to dowód na to, że to, co miękkie i ulotne (przypadek), ostatecznie i tak wygrywa z tym, co twarde i stałe (schemat). Zostawiasz czytelnika z genialnym poczuciem pewności co do... niepewności. Ale moja niepewność, co do odczytania tego teksty jest pewna! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...