Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ukłuta nawet nie wiem kiedy
analizuję wewnętrzne myśli
zranione przekleństwem
poranne wejrzenie w oczy
zmoczone płatkami rosy

taka szczęśliwa że jestem

nie nadążam za potrzebami
tylko twoich codziennie
człapiąc ciężko do pracy
mokną zmęczone powieki
ile szans dam czekając

na uśmiech bez pokrycia
pewnie już nigdy
moje rozstaje
rozpalonych

obiecuję sobie
będę inną
czekam
co dzień

Opublikowano

byłam inna- będę inną
- to mi się rzuciło w oko
więc ciągłe przemniany, nie ma stałości,
także odczytuję wiele emocji, uczuć,
pragnień niezaspokojonych zdaje się,
wciąż oczekiwanie na coś więcej, o czym
mówi ' na uśmiech bez pokrycia', wiersz
emanuje wielością barw serca( chociaż forma
zbita zbyt), płoniaście J. ze swej marności

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Judytko jak dobrze że Tobie nie muszę...nic...!
Ściskam mocno!
Ania

tak naprawdę to wydaje mi się, że my w ogóle
prawie nic nie musimy, a jak musimy to pewnie
górą czy jakoś tak(....), z sentymementalną wonią
odzajemiam

taka szczęśliwa że jestem- warto wyodrębnić(zdaje się)
jakoś tak mi przyszło:moc w słabości się doskonali
Opublikowano

Aniu, w tym emocjonalnym wierszu jest ogromna nadzieja;
Peelka wobec trudności dnia powszedniego ucieka się
do czerpania mocy z wysoka i ufa, że któregoś dnia
doczeka się zmiany; na podkreślenie zasługuje
wytrwałość Peelki "co dzień", wbrew i pomimo nie załamuje się.
Takie przesłanie może każdemu się przydać :)

Ciepełka i uśmiechu!
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @simsalabim Podoba mi się, z obserwacji to przeważnie gryziony jest własny partner / mąż, ale to w wersji realnej, a nie aforyzmu poetki. Pzdr/. Dobre wejście i witaj na forum.
    • Wczorajszy głos nie miał jeszcze twarzy- był dźwiękiem. Dziś znalazł ciało. Luiza nacisnęła klamkę, a kot Leon przemknął przez uchylone drzwi, by wydać jej tajemnicę. Zastygł w połowie drogi, rozciągał się kilka sekund, w których łatwiej było im patrzeć na kota niż na siebie. - Witaj, podróżniku! Męski ton nie był głośny. Po prostu sprawił, że cisza przestała należeć wyłącznie do Luizy. Kucnął - gładził kota z odruchem wyćwiczonym przez samotność. Przez chwilę oboje milczeli. - Dzień dobry, to Leon - odpowiedziała, zastanawiając się, czy człowiek zaczyna mówić do kota z czułości czy dopiero wtedy, gdy brak drugiej osoby zaczyna mieć własny dźwięk? Przedstawili się sobie z ostrożnością ludzi, którzy wiedzą, że imię jest pierwszą rzeczą, jaką powierza się nieznajomemu: Mateusz, Luiza. Zwierzę owinęło ogon wokół jego kostki, Leon wybrał za nich.
    • Oto ci Pelu karaś arak ulepi - co to.        
    • @Wiechu J. K. Mówią, że wiara jest ważniejsza niż wiedza, czyli fakty, a skoro o tym, co po śmierci wiedza jest, powiedzmy, bardzo niewielka, niektórzy zresztą mówią, że żadna, więc każda wiara ją koncertowo przebija. Kreatywnie podszedłeś do tematu, szacun. 
    • @Poet Ka   Jeśli dobrze odczytuję - to największym "schematem" naszego życia jest po prostu... "przypadek".Jedyne, czego możemy być absolutnie pewni, to fakt, że i tak nadejdzie zaskoczenie. Ciekawie wplotłaś tu stany skupienia i żywioły. Kropla drążąca skałę i wiatr szlifujący szkło to dowód na to, że to, co miękkie i ulotne (przypadek), ostatecznie i tak wygrywa z tym, co twarde i stałe (schemat). Zostawiasz czytelnika z genialnym poczuciem pewności co do... niepewności. Ale moja niepewność, co do odczytania tego teksty jest pewna! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...