Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lubię gdy mówisz do mnie wierszem
ubierasz zwiewnym rymem słowa
mkną jak latawce w silnym wietrze
choć wokół tylko szara proza

lecz progu nieba nie przekroczą
majestatycznie tnąc niebiosa
do snu kołyszą każdą nocą
orzeźwią rankiem niczym rosa

potrafią schłodzić temperament
jeśli za bardzo jest gorący
ocieplą noce nieprzespane
gdy myśli przędą smutku wątek

kiedy tęsknota zbyt dokucza
ukoją chwilą czułych westchnień
gdy markotnieje moja dusza
sprawią że zaraz się uśmiechnę

spływają z nieba w zgodnym rytmie
niosąc ukryty czar i powab
potrafią zniknąć i zamilknąć
a wtedy krzyczy szara proza

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Panie Jacku ...wspaniale o...
dla mnie osobiście przepięknie...
A to szczególnie

"kiedy tęsknota zbyt dokucza
ukoją chwilą czułych westchnień
gdy markotnieje moja dusza
sprawią że zaraz się uśmiechnę"

Serdeczności!
Opublikowano

kiedy tęsknota zbyt dokucza
ukoją chwilą czułych westchnień
gdy markotnieje moja dusza
sprawią że zaraz się uśmiechnę

to sobie pozwolę zabrać tym
depnięciem no i fajnie(: J.

Opublikowano

"lubię gdy mówisz (nie tylko do mnie) do mnie wierszem",
bo umiesz to robić, czyta się z dużą przyjemnością.
To najszczersza prawda:
"kiedy tęsknota zbyt dokucza
ukoją chwilą czułych westchnień
gdy markotnieje moja dusza
sprawią że zaraz się uśmiechnę"

Jacku, bardzo ładny wiersz, co przekazuję z lekką
lecz bardzo życzliwą nutką w odcieniu żółci.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale czemu w odcieniu żółci?
pozdrawiam Jacek
Koniecznie chcesz, żebym publicznie przyznawała się, do pewnej
brzydkiej cechy? Przecież napisałam z lekką lecz bardzo życzliwą!
(Naturalnie, kolor żółty - to odcien zazdrości, och, wstydzę się, wstydzę).
Jeszcze raz chwalę wiersz, serdeczności
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mela, wyrodna Wando, rywalem?
    • ,, Pokładam nadzieję w Panu ,  ufam Jego słowu ,, Ps. 130 , 5    Ty jesteś Panie drogą    często wędruję  wśród chwastów  czasami nim wyrastam    a Ty  Ty sprawiasz  że staję się  ponownie kwiatem  na pięknej łące  gdy zdołam  Cię dostrzec    zawsze Jesteś blisko  gotowy poprowadzić  podajesz nie tylko rękę  Jesteś Światłem    Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański  
    • Czy gdybym napisał wszystkie słowa świata tysiąc razy kocham czterykroć przepraszam czy choć literkę jeszcze byś pokochała w alfabecie nie po kolei uczucia   alfa roześmiana w miłości omedze płaczące kropki w połowie zdania litery w środku są najpiękniejsze marzeniom już się nie kłaniam   palę myślniki wyrzucam przecinki w połowie tchu pytaniem krzyczę czy gdyby alfabet nie miał logiki miałoby sens jednej litery życie?
    • @Berenika97 super! uwielbiam takie klimaty!!! Sam mam ich sporo w swoim życiu ;)
    • "Ewolucja wygodnictwa"   Ucieczka z epoki spania pod chmurą, od chłodu, od deszczu, od gniewu natury — oto wygodnictwo, co w ciepłe dni nawet wpycha nas w asfalt i martwe mury.   Gdy człowiek pochylił się nad krzemieniem, zaiskrzył mu nagle przebłysk rozumu, wykrzesał z kamienia ogień i nadzieję, a koło potoczył — ku dziejom, ku tłumom.   Choć dłonie miał twarde, a życie niełatwe, choć mózg jego mniejszy od naszych rozmiarów, to myślą pokonał przeszkody surowe i zaczął budować swój świat ze swych czarów.   Niepiśmienni ludzie, bez ksiąg i bez trendów, bez ekranów, reklam, bez świata zmyślonego, tworzyli legendy, bogów i potwory — z lęku, z wyobraźni, z dobra i ze złego.   A my dziś tęsknimy za ciszą i lasem, za życiem prostszym, bez blasku przepychu, za chwilą, gdy można odetchnąć pod drzewem, odsunąć od siebie codzienność pośpiechu.   Lecz tylko na chwilę — na weekend, na moment, na spacer, na oddech, od miasta uciekać. Bo kiedy wieczorem przychodzi zmęczenie, to własne mieszkanie najmilej nas czeka.   Lubimy pająki — lecz raczej wśród liści, niech snują swe sieci z dala od domu. Much nie kochamy, choć przecież są po coś — lecz właściwie nie wiemy, po cóż i komu?   Wilgotny wieczór, chłód rześki i czysty, zapach mokrej ziemi, szum nocnego boru — to wszystko zachwyca… przez moment zaledwie, a potem pragniemy wrócić do domu.   Bo człowiek zwyciężył surowość natury, lecz w sercu zachował pradawne marzenie: by choć przez godzinę poczuć się dzikim, a potem — wygodnie — na kanapie leżenie.   Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...