Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dysponował pan dysponent
dnia pewnego niezłą sumką
dzierżąc w garści plik banknotów
przepasanych ciasno gumką.

Dzień był parny już od świtu
a pragnienie się wzmagało
więc nie dziwcie się, że pana
w stronę pubu przeginało.

Człek charakter miał ułomny,
górę nad nim brały żądze
oraz wiara w to, że może
mieć co zechce za pieniądze.

Wszedł do pubu i ocipiał
widząc w kącie bocznej salki
młode dziewczę o urodzie
dajmy na to (Barbie) lalki.

Krew zawrzała i po chwili
stał już przy niej lekko zgięty
zatopiwszy wzrok w dekolcie
prawił czułe komplementy.

Panna niby z oporami
lecz topniała w oka mgnieniu
więc po chwili siedząc obok
pan jej mówił po imieniu.

Pub na piętrze miał pokoik,
(panna kluczyk od barmana)
gdzie niebawem zamierzała
na pieszczoty zwabić pana.

Bez sprzeciwu i ochoczo
próg pokoju pan przekroczył
a po chwili słodko chrapał
bo po drinku zamknął oczy.

Przebudzenie to był koszmar,
barman trząsł nim – hej, pobudka,
a do niego docierało
- wystrychnęła mnie na dudka.

Przepadł zwitek z banknotami,
kac moralny głowę suszy
i przedziwnie lekka kieszeń
cierniem kładzie się na duszy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Widzisz, kiedy modlę się oczami, otwieram je ku Panience. Wtedy przeszywa mnie jasność. Ty tam jesteś, lecz mnie tam nie ma.    Kiedy modlę się oddechem, uchylam niewidzialne okno, by zaczerpnąć Twojego światła. Widok mam wprost na Jana Pawła.    Modlę się rękami. Modlę się ramionami. Modlę się tańcem. Modlę się nogami. A kiedy chcę modlić się słowem, proszę Cię, bardzo Cię proszę…    — Nie rezygnuj z tego — szepnął ktoś. — Bądź taki na wieki.    Czuję się jak oldskulowy manekin, który wpatruje się w nią pustymi gałami. Od tego patrzenia posmutniał już świat cały. A w nim prawdy zamknięte zaczęły nagle kiełkować. Ziemia przestała je ukrywać. Tylko świat nadal pozostawał smutny, że to właśnie od mojego patrzenia wszystko zaczęło rosnąć. Że ludzkość zaczęła rozbrzmiewać. Chciałbym po ludzku zapalić papierosa i pogadać z tobą jak gość.    Panie, proszę Cię, bardzo Cię proszę. Kiedy Ty tu jesteś, mnie tam nie ma.    Kurtyna spojrzeń unosi się do góry, lecz tylko wtedy, gdy się modlę — szczerze się modlę. Modlę się oczami, modlę się słowem, rękoma i całym ciałem. Kiedy padam do Twych stóp. Kiedy pomagam Ci nawet wtedy, gdy tego nie chcesz, widzę ten sam grymas na twarzy całego świata.    Co u Ciebie… chyba to tyle.
    • @bronmus45 ciekawe. jest prawdą, że o godność trzeba dbać
    • Uderzam ci do głowy grzesznym kaprysem, zamkniętym w ciężkim krysztale. Sącz mnie powoli, aż krew zacznie szumieć złotem. Perlę się jak kawior - ziarnem, które przeklęło światło. Porzuć tę nudną delikatność. Zmiażdż mnie leniwie, niech zostanie po mnie słona otchłań. Rozpuszczam się niczym gęsty, nocny balsam - cień plantacji, który więzi twój oddech. Liczy się tylko taka chwila, w której mój mrok stapia się z twoim znużeniem. Pulsuję ciężkim szkarłatem - purpurą gorączki. Kiedy mnie smakujesz, staję się żarem, który trawi, lecz nie zostawia blizn. Chłoń mnie. Sącz mnie. Wdychaj to duszne opium przed upadkiem. Będę twoim spleenem. I tym, co go ukoi.  
    • @Leszek Piotr Laskowski  natura jest najpiękniejszym artystą świata, np. płatki śniegu- tak ich wielość- i każdy inny.  
    • Witam - jak dla mnie to trudny wiersz ale prawdziwy nie kłamie -                                                                                                                 Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...