Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sokratesowskie kryzysy etyczne
Tracą na znaczeniu
Czy coś wiemy czy nie wiemy
Nie jest już dziś ważne
Platońskie refleksje nad złożonością bytu
Nie mają znaczenia
Jak nie ma znaczenia to co niematerialne
Wracamy do filozofii przyrody
Jońskich prefilozofów
Ich zadziwienia i przerażenia
Liczy się ogień woda powietrze
Mniej już głód i wojna
Cała potęga żywiołów natury
Poeci wojny Baczyński, Gajcy
Z placów bitew
Uciekali w chłodny zacieniony las
W wielką metaforę przyrody
Bohaterom historii składali wieńce
Z najpiękniejszych świeżych kwiatów
My nie mamy gdzie uciec
Historia mniej przeraża
Przyroda coraz bardziej trwoży
Poeci właśnie w niej
Szukali piękna i ucieczki z miasta
Któż nie pamięta wysokich drzew
W brązie zachodu kutych wieczornym promieniem
Ale był i trup drzewa – limba
Łamiąca się pod ciężarem wiatru
Marzyliśmy ostatnio i szukaliśmy schronienia
W zaciszu naszych domów
A tu trzeba podjąć nową walkę
Naszym jedynym domem jest Ziemia
Trzeba o niego walczyć
Jego dach – niebo
Jest w jak najgorszym stanie
- ziemia przestała nam być dobrą matką
- słońce potężnym ale dobrym bogiem

tyle dzisiaj tych racji
tyle dzisiaj racji stanu ...umysłu
co racja to aberracja
co aberracja to racja

z każdej sytuacji są rozwiązania
pierwsze złe
drugie niedobre
trzecie jeszcze gorsze i tak dalej

żadna racja nie ma racji bytu
racja bytu nie ma żadnej racji
a jak było tak jest i będzie
bogaci myślą o przeżyciach
a biedni o przeżyciu

a racji jakich trzeba
dzisiaj najbardziej ludzkości
to racji żywności
pisząc o rozdawnictwie żywności
postuluję kolejne piekło ?

a człowiekowi trzeba uzasadnienia
racji istnienia
a może racji nieistnienia

lub może lepiej będzie
jeżeli świat bezmyślnie
bez żadnej racji
pójdzie sobie naprzód

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Trochę w zamkniętym kręgu, ale poza tym podoba mi się, że oba i ten dla Ali też, są takie z uśmiechem. Chyba bez cienia przykrości. Tak mi się wydaje.  Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Spójrz na ekran mojej duszy nie jest mały ani duży ale za to energooszczędny piksel po pikselu odczytuj słowa z pilotem w ręku nie zmieniaj kanału oglądaj uważnie pora na reklamy sprzedam używaną duszę stan idealny prawie jak nowa gratis dorzucam opony do opla pyszna dusza dla każdego wiele smaków do wyboru tylko za kilka słów zapłaty zabawkowa dusza dla dzieci i nie tylko poczuj w sobie dziecko kupisz ją już za zwykłe dziękuję najlepszy lek na smutki dusza z uśmiechem w syropie i tabletkach koniec reklam wracasz do programu ale to już napisy końcowe patrzyłeś na ekran mojej duszy był za mały i za duży ale za to full HD  
    • Ratownik - Ile za ratunek?! ja umieram! Błagam pomocy! (tutaj pada kwota) wypowiedziana bez emocji … Nareszcie przybyłeś tyle czekałem, karetki przyjeżdżają szybciej potrzebuje pomocy szybko dawaj działkę! Najpierw pieniądze bez wyrazu powiedział ratownik. Pacjent wcisnął mu je w rękę. Nastąpiła wymiana śmierć za życie. Spanikowany człowiek szybko zażył „remedium” i krzyknął dzięki ratujesz mi życie! Widzimy się jutro tylko przyjedź szybciej niż dzisiaj cały dygoczący pacjent zniknął w mroku ciemnej ulicy miasta. Ratownik odjechał czarną karetką na sygnale banknotów które dzwoniły mu w głowie. Dojdzie przeliczy nocny zysk. Gdy patrzy na podobizny królów sam czuje się królem. Już w domu tuż po przekroczeniu progu podbiega do kasetki i wyciąga duży plik banknotów - przelicza myśląc że to ciągle mało a stać go na trzy nowe mieszkania oraz kilka wypasionych samochodów. Nagle telefon wybija go niezadowolenia. - Świetnie kolejne będę mieć więcej. W innym domu pacjent chory czeka na doktora który współpracuje ze śmiercią. Kolejne spotkanie. I tak dzień za dniem a raczej noc za nocą. Pacjenci umierają a inny żyć chcą w kolorowym świecie – ślepnącym od świateł.
    • Dziękuję Bereniko :)
    • Kadra - bardak.                     Dał zebrom zmor bezład.                  Om, entropią i port Nemo.              Pani naw tam gmatwanina i nap.                         To gza jazgot.                         Zło, i co; kocioł.            Komu - Ino - me pandemonium ok?                            Metę ma zamętem.   To kot Anatol powikła całki w oplot, a na to kot.                          Na bary raban.           O, Hani na to motanina - ho!                 To panika; maki na pot.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...