Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kwiaty pocałunki gorące wejrzenie w twoje oczy
przytulania pieszczoty ulubionych smaków
i ten uśmiech kiedy wpadasz do mnie po pracy
rozświetlasz cały dom choć półmrok i szarość
oczy kipiące radością zieloną od wiosny
wiecznej wiosny tylko dla mnie

łzy krople przeprosin zmieszane
zapachami naszych ciał stęsknionych
i nic więcej ---razem

rozstania wybaczenia walka o przetrwanie
i ten jeden sms wpuszczający sens w nicość
czarną dziurę gwiazdy zgasły

Tyle ile sił w nas

Opublikowano

Dzięki Droga Stanisławo za komentarz , wiersz dotyczy mnie pośrednio ,piałam go rano pod wpływem emocji,a z doswiadczenia wiem że jak za dużo zamieszam to przekaz idzie w las!
Poprawiłam cosik!
Uściski! Miłego dnia!

Opublikowano

Podoba się to pisanie tekstem rozlanym, w moim odbiorze lepsze niZ słupki. Tak jak radzi Stasia, odeszłabym w ogóle od znaków interpunkcyjnych. Możesz pomyśleć nad zapisem wersowym, ale tak jak jest będzie ok bez interpunkcji. Fajne, pozdrawiam

Opublikowano

ładnie, ale wg mnie trzecia zwrotka jeszcze ciut do przemyślenia...
coś mi zgrzyta w wersie "czarną dziurę gwiazdy zgasły...";
może "gwiazdy zgasły" przenieść wers niżej? sama nie wiem,
ale...to takie tam moje "fanaberie" :)

serdecznie pozdrawiam :)

Opublikowano

Alunko, przeczytałam jeszcze raz - nie usunęłaś przecinka, myślników i wielokropków. Wielokropki są najgorsze w wieszach (wg mnie). I jeszcze jedno, miałaś na myśli próżność czy próżnię ? Jeśli to ostatnie, to tak napisz, bo próżność nie jest chyba najlepszym słowem na opisanie pustki, chyba, że w głowie. Pozdrawiam :)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...