Iza Małecka Opublikowano 4 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2009 Wieczorami kiedy światło i sens zlewa się w jedno kiedy wyjaśniam zagadki wszechświata czuję się lepiej i zaczynam rozumieć siebie układam poplątane ciągi zdarzeń w lepszą przyszłość zyskuję pewność że życie jest czekaniem darowaniem chwil niepewnym dniom w świetle wieczornych lamp traceniem lat w uporze trwania z wątłą nadzieją że coś po nas zostanie
Monika_Gromala Opublikowano 4 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2009 Niektórzy ludzie mówią, że zostanie po nas to, co daliśmy z siebie innym. Myślę, że to jakieś pocieszenie. Nawet wątła, nadzieja zawsze jest. Podoba mi się. :) Pozdrawiam wieczorowo. M.
Judyt Opublikowano 4 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2009 no ładnie, tylko ta 'wątłość' może nie(...); płoniaście
M._Krzywak Opublikowano 4 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2009 Ciekawe. W wersie 1/2 bardzo trafne porównanie światła i sensu do ciemności na zewnątrz (np. podmiot siedzący przy lampie w pokoju, gdzie "wieczór" można interpretować jako ciemność, a co za tym idzie - tajemnice, magie, chaos...). Strofa druga obniża lot - autorefleksja podmiotu zdaje mi się być zbędnym dopełnieniem interesującego wstępu. Już lepiej zostawić strofę 3, gdzie widać podmiot, który myśli nad tym, co przeszedł (co łączy się ze strofą 1). Potem wchodzimy w takie dywagacje, co jest już męczące - "wieczorne" się powtarza, warto dać jakiś zamiennik. Myśli podmiotu nie nowe, gdzieś tam echo takich rozważań trwa od tysięcy lat, a jakoś to idzie. Tym niemniej - coś w tym wierszowaniu jest. Pozdrawiam.
bestia be Opublikowano 4 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2009 bardzo dobry temat i wiersz pozdrawiam bestia
Boskie Kalosze Opublikowano 5 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ładne. Nastraja melancholicznie, czyli rozstraja ;) Czego nam nie wypada - wypada za nas jesień. Aż przyjdzie czas, gdy po nas zostanie tylko jesień (słyszysz, jak w zagajniku wysokie głosy niesie lecz łamią się i zda się, że była nimi jesień?) Więc będziesz - moja tamta w rozszeleszczonym lesie czesać mnie w mgle wieczornej świerkową szpilką w jesień a ja będę ischiasem (słuchaj, jak w kościach drze się w rynnach deszczowych wspomnień letnią pomyłką jesień) Co w ustach pozostanie - wygada za nas jesień i w oczach zaszeleści zamiast łez liśćmi jesień.
Oxyvia Opublikowano 5 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2009 Ogólnie mi się podoba, bo jest sentymentalnie i nostalgicznie. Ale ten fragment jakby o bierności jest zupełnie nie mojej natury:że życie jest czekaniem darowaniem chwil niepewnym dniom w świetle wieczornych lamp traceniem lat w uporze trwania z wątłą nadzieją że coś po nas zostanie Jestem człowiekiem czynu, akcji i dobrej zabawy. :-) (Owszem depresję też znam, nie powiem). I mam pewność, że coś po mnie zostanie - jakaś pamięć i jakieś uczucia w tych, którzy mnie znają/znali. Wystarczy.
Oxyvia Opublikowano 5 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ładne. Nastraja melancholicznie, czyli rozstraja ;) Czego nam nie wypada - wypada za nas jesień. Aż przyjdzie czas, gdy po nas zostanie tylko jesień (słyszysz, jak w zagajniku wysokie głosy niesie lecz łamią się i zda się, że była nimi jesień?) Więc będziesz - moja tamta w rozszeleszczonym lesie czesać mnie w mgle wieczornej świerkową szpilką w jesień a ja będę ischiasem (słuchaj, jak w kościach drze się w rynnach deszczowych wspomnień letnią pomyłką jesień) Co w ustach pozostanie - wygada za nas jesień i w oczach zaszeleści zamiast łez liśćmi jesień. Ładne. Ale też pesymistyczne. Pewnie, że nie zostawimy po sobie nowo zbudowanego świata. Pewnie, że nie wszystko, co chcemy dać z siebie, zdążymy wyjawić, wyrazić, wypowiedzieć. Jasne, że zabierzemy siebie ze sobą. No to co? Ale nie jesteśmy tylko jesienią. Jesteśmy też wiosną i latem, i zimą. I wszystkie te fazy każdej naszej sprawy są piękne. A z każdej z nich coś jednak pozostawiamy po sobie. Na jakiś czas - póki pamięć o nas się nie rozproszy. Mnie to wystarczy.
Boskie Kalosze Opublikowano 5 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale to nie jest o tym :) "Czego nam nie wypada - wypada za nas jesień" - czyli coś, co dokona się poza nimi (tymi z wiersza), za nich.
Oxyvia Opublikowano 6 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, to rozumiem. Tylko nie rozumiem, dlaczego akurat jesień? Czy najważniejsze rzeczy dzieją się poza nami w jesieni życia? Dlaczego ta jesień zamiast ludzi? I dlaczego tylko jesień?
Nata_Kruk Opublikowano 6 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2009 Wieczorne rozmyślania tak właśnie mogą wyglądać, mnie się spodobało. Pozdrawiam... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się