Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

opuszczone zbieżne cele

ten wers mi się nie podoba, jakoś dziwnie brzmi dlaczego zbieżne????
i jeszcze,, nie wypowiedziane". Z takim czymś spotkałem się w tytule wiersza Różewicza, ale nie wiem ,co Baba ma na myśli w takim zapisie, gdyż to raczej pisze się razem i skoro tyczy się do skali to napisałbym razem. Pointa osobiście się podoba, gdyż jest oryginalna w swojej wymowie i ciekawie Babo to wymyśliłaś.

Całość fajna

pozdrawiam

bestia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no, a jak byś np.nazwał taki cel -jak opiekowanie się rodzicami lub dziećmi?
Zbieżne, to takie, które wspólnie zostały uznane, zaakceptowane. Określają osiągnięcie wspólnie ustalonego celu. Występuje zbieżność celów. Zgodność celów związanych ze zbiegiem okolicznosci, splotem wydarzeń. Spełnianie ich, to robienie czegoś, co łączy.
Nie wypowiedziane - w tym wierszu - znaczy; takie, które nie zostały wypowiedziane
(z różnych powodów). Razem pisane: niewypowiedziane - to takie np., których nie da się wypowiedzieć.
Bardzo Ci dziękuję za tak szczegółowe zainteresowanie wierszem, sprawiłeś mi
dużą radość. Myślę, że moje wyjaśnienia są równie wyczerpujące.
To "nie wypowiedziane" - dotyczy tego, że nie wszystko dało się wypowiedzieć (może by nie zostało zrozumiane przez drugą osobę, a może z innego powodu), zostało zamknięte w milczeniu! Ten stan właśnie ( braku porozumienia, usuwanie się gruntu pod nogami),
nazwałam - dwunastym stopniem w skali katastrof, a nie samo - nie wypowiedziane.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • siedzimy na balkonie - jest sopot i inne takie przepalamy lufe żeby czas się dłużył niemiłosiernie bo nad głową stado słoni pod stopami kafelki bogowie mrozoodporni - w tle tęczówki statków widm i nowe szkoty przypite po marynarsku - z błyskiem      ja-patrzeć-ja-mówić-pisać      umierać-ja-potem-pływać      latać-oczyszczać-stopy      kochać-szydzić-pić-ja      palić---i-nikt-mnie-nie      urodzić-już-więcej-pod      takim niebem siedzimy na balkonie jest sezon na łez-stern z dedykacją do lustra przystępujemy a ono nie odbija to lustro egoisty słychać szept który się niesie zupełnie jak nie szept tylko śpiew syren chociaż dziś trochę zawodzą grulem i bez błysku      zamieniam swoją złamaną nogę      na dobrą nogę kolegi - polujemy      potem obaj na kule które bóg nosi       jaki jest bóg pytamy tego co nie siedział z nami na balkonie jest dobry jak wszystko co wam smakuje więc zbudowaliśmy most z balkonu do morza ukradliśmy kilka muszelek- wydobyliśmy z nich wszystko oprócz szumu morza - teraz stygną przy piecu  
    • Anna lubi siadać na powalonym drzewie kilka lat temu silny wiatr wyrwał z korzeniami stary wiąz jego chropowata kora przywodzi na myśl głębokie zmarszczki babci czasami wyskubuje fragmenty ciemnej skorupy palcami bada fakturę i trwałość po czym ściska z ogromną siłą tak że okruchy wgniecione w linie papilarne tworzą brunatne rzeki drewno pod spodem jest białe twarde jak kość piszczelowa z każdym kolejnym zerwaniem strupa roi się w niej poczucie winy szum pszczół między akacjami po drugiej stronie ogrodu zdeszczona zieleń tylko ona wpatrzona w dal strzepuje resztki z kolan  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem.
    • @violetta na pewno inni:) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @simsalabim dobre!!! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...