Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Boje się zamknąć oczy
Bo wciąż jesteś pod powieką
Boje się bezsennych nocy
I nie wyzdrowieje dzięki lekom

Jeszcze bardziej przeraża sen
Bo dobrze wiem, kogo spotkam
Jesteś trucizną, a zastępowałaś tlen
Tak boleśnie gorzką, jak byłaś słodka

W moich nierealnych marzeniach
Wciąż coraz piękniejsza
Choć nie zrzucasz odzienia
Ja nie mogę przestać

Z resztek kwitnącego ogrodu
Pozostało zrywać chwasty
A kwaśny gnicia odór
Zabija każdy zapach, każdy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   najbardziej porusza mnie ten obraz miłosci jako "temperatury dokładnie takiej jak trzeba”.   to niezwykłe – miłość nie jako płomień, ktory parzy, lecz jako constans, stan równowagi, w którym można oddychac.   to bardzo   bliskie temu, o czym pisał Erich Fromm , a mianowicie że miłość jest decyzja , postawą, trwaniem, a nie tylko uczuciem   podoba mi się :)  
    • @Berenika97 cieszę się z Twojej obecności i serdecznie dziekuję za - jak zawsze- mądre i glebokie spojrzenie na utwor. To cenne. Serdeczności

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Berenika97 Podoba mi się w twoim wierszu to przejście między dniem a nocą. Tylko w mroku relacja jeszcze jako tako wypełnia potrzeby i daje ukojenie. Poranek jest bezlitosny. Światło odsłania każdą wadę, oświetla uczucia, które już dawno się wypaliły. Skóra została porównana do pergaminu, a więc historia tej relacji już dawno się zakończyła, kartka jest już w pełni zapisana, iskra zgasła.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W mroku, jak to w mroku, mało widać. Tylko w nocy, na granicach snu, nie dostrzega się, że to, co ma się pod ręką, jest tylko starym zapisanym pergaminem. I tylko tam relacja działa, bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju i wyciszenia.    I mimo tego znużenia w świetle dnia, trudno odejść od takiej relacji, bo ona jest pewna, daje poczucie bezpieczeństwa, a sentyment i przywiązanie są na tyle silne, że łatwiej jest po prostu w nich odnaleźć cały sens. I dlatego podmiot "zostaję w tym martwym bezruchu czekając, aż kurz całkowicie nas przykryje"
    • @KOBIETA   uroczy, piękny wiersz.   żurawie już przyleciały !   pozdrawiam Cię Dominiko :)    
    • @Stukacz   "Nie można pisać, gdy humor zły" - mówisz, pisząc świetny wiersz. Petrarka milczy, Tetmajer nie pomaga, ale myśl o kimś zwyczajnym budzi demona w atramencie. A humor? Humor w końcu puszcza oko. Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...