Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey Mógłbym rozciągnąć niektóre opisy ale odbiłoby się to na grozie. Opis urody kobiet to opis moich ideałów piękna. Stąd też nie tylko są to kapłanki Santa Muerte ale i Angelisy 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No i jeszcze to     Jak każdy zbzikowany autor mam swoje muzy. U mnie to wysokie, szczupłe brunetki o prostych i jak najdłuższych włosach i bladej cerze. Ewentualnie wysokie, rude, szczupłe i piegowate piękności o kręconych puklach.   Blondynki grają u mnie marginalne role i tylko złe charaktery :)
    • @Lenore Grey   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam Ciebie cieplutko! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dla mnie to sedno utworu :⁠^⁠) Cudowny! A opis matki dziecka niezwykle piękny 
    • Na Podkarpaciu, gdzie wioska mała, W smutku rodzina dziadka chowała. Byli znajomi i oficjele, Proboszcz z kuzynką i ludu wiele. Gdy organista pieśń intonował, Czoło zmarszczyła po dziadku wdowa. No bo, tak jakby od trumny strony, Dało się słyszeć stukot stłumiony. Uszy nastawia sędziwa ciotka. - Słychać wyraźnie, jakby od środka. Babcia zdziwiona, więc pyta wnuka. - Tak, babciu, słyszę, to w trumnie stuka. Sołtys kulawy, krzyczy z oddali. - Głuchy nie jestem. Ktoś w wieko wali! Szeptem na ucho, szewc do kowala. - W trumnie od środka, ktoś napierdala! Cała rodzina i wielu gości, Słyszy ten łomot, bez wątpliwości. Ksiądz do grabarza: - Otwórz jełopie, Przecież ktoś w wieko od środka kopie! Grabarz podważył wieko ostrożnie, Zamki puściły, odpadły sworznie. W końcu dziadunia krzyk usłyszeli: - Wyście mnie razem z muchą zamknęli!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...