Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

koniec świata
nadszedł tak jak niegdyś zapowiadano
w biuletynie pracowniczym
pewnej przetwórni w starym mózgowiu
dość niemrawo
bez wyraźnego hałasu
silnym tchem zdjął ogień z latarni
zimnym uchwytem ścisnął do bólu przydrożne drzewo
szaroniebieskiemu niebu szepnął coś na kwaśne pożegnanie
później zastygł
kolejny raz go przespałem
pytałem potem nikt nic nie mówił

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Interesujące spostrzeżenie, ale czy trafne? Ponieważ być może rzeczywiście tkwię w błędzie myśląc, iż piszę wiersze, byłbym zatem bardziej niż rad gdybym mógł uzyskać od Pani definicje wiersza.
Pozdrawiam.
Opublikowano

nie jest źle, chociaż temat jak z lekcji polskiego - czyli bardzo wtórny, mało oryginalny, i nie jestem pewna czy w obecnym swiecie nadal aktualny. Niby powinnismy ale czy nie bardziej zastanawiamy się obecnie nad światem niz nad jego koncem?? pewnie jest jeszcze jakas niedosłowna idea, treśc wiersza, ale dla mnie niezbyt czytelna.
pozdr aga

Opublikowano

coś w tym jest, choć proponuję dopieścić.
być może niektóre sŁowa są zbędne, jakiś
fragment również. zaproponuję zamiany,
oczywiście przykŁadowo

nadszedł tak jak zapowiadano
w biuletynie pracowniczym
pewnej przetwórni

dość niemrawo
zdjął ogień z latarni
ścisnął do bólu przydrożne drzewo

szaroniebieskiemu niebu szepnął coś
na kwaśne pożegnanie później
zastygł kolejny raz go przespałem


pozdrawiam
Karolcia :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Ciekawe skojarzenie :) Dzięki!  
    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...