Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam
już pachną dzisiaj
tylko dzikie róże,
tam,
gdzie nazwisk mur
wołaniem pnie ku górze-
tam,
gdzie świst armatnich kul
trwał...
nie ma dziś
żywej duszy,
czy pomnik więc
na zmarłych cześć
kamienne serce wzruszy?
Czy serce to poczuje woń
tej krwi,
co płynęła strugami,
czy pojmie tej goryczy smak,
gdy bliscy
-bliskich tam żegnali...
PATRIOCI
spójrz...
tutaj ich grób
dziś na "nich" tak mówimy,
polegli, choć kochali świat,
z nieswojej przecież winy.
Cóż słowo-
- co określa "ich"-
dziś znaczy
w "naszym" świecie
zrozumieć dzisiaj tego
"Wy"
ni pojąć nie możecie.
W modlitwie swej
tak...
chociaż raz
połączcie serca z poległymi,
niech zabrzmi
Polski HYMN i MARSZ
na ocalałej ziemi.
To dzięki nim
ta ziemia
-pył-...
owita zaborami
mówi w języku
polskim
SWYM! ;

JESTEŚMY POLAKAMI!

Opublikowano

Tak. O tym się zapomina i nie przekazuje. Wspólna Europa bez granic. Obserwując co się dzieje - może się tak zdarzyć , że za 400 lat, że już nikt nie powie - Polacy nie gęsi i... Ach , szkoda gadać

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Dziękuję, również pozdrawiam. @Gosława Chyba się feminizuję ;)
    • @ernest.guzik   Ten wiersz ma w sobie zwięzłość i smutek. "Barwiony był tęsknieniem" - piękne. Próbujesz zatrzymać sen, nadać mu materialność, ale poranek brutalnie sprowadza na ziemię. Mżawka, śniadanie, mięta - prozaiczność, która rozgania piękno. Bardzo mi się podoba. 
    • @Berenika97 Dzięki, Bereniko. To trochę eksperyment był - taki patchwork z różnych fragmentów. Ale powiedziałaś o czymś, co mnie dręczy na różnych poziomach, a co można sprowadzić do apelu o ograniczenie pseudometafizyki i móżdżenia.
    • @petros   Ten wiersz jest jak wyznanie, które czyta się jak duchową autobiografię. Rozpoznaję w tym każdą fazę przebudzenia.  "Byłem jak wosk w ulu" - ta metafora jest genialna. Ciepły od cudzych oddechów, wpasowany w system, funkcjonujący, ale martwy. I to straszne odkrycie- "można oddychać i nie żyć, można mówić i nie spotykać". Porusza mnie ten moment przełomu - pusty kubek, czyjś brak. Czasem to właśnie takie drobne, ciche rzeczy budzą nas z letargu. Nie wielkie dramaty, tylko cicha absencja kogoś, kto powinien być. A potem ten ogień. Nie jako kara, tylko jako "gorąca dłoń co dotyka zimnego czoła". To topnienie dumnego ja - rozpoznaję w tym klasyczną drogę mistyczną, ale napisaną językiem współczesnym, bez patosu. "Wstydliwie jasno" - jakie to prawdziwe. Bo w tym przebudzeniu jest wstyd, jest ból za wszystkie te lata nieobecności. I ten finał - Bóg nie w abstrakcji, ale "w dłoniach, które zostają". To bardzo ewangeliczne i bardzo ludzkie zarazem. Proszenie o ogień, nie o łatwość - to modlitwa dojrzałego człowieka. Spalać fałsz, żeby komuś było jaśniej. Piękne świadectwo przemiany. I piękny wiersz.
    • @Lenore Grey to science fiction, np . "Możemy cię zbudować", "Ubik" , "Valis", "krótkie życie różowego Oksforda"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...