M_arianne Opublikowano 11 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2008 (edytowane) sprzęgnięte z wiatrem w nieposkromionym pędzie niespokojne i próżne z rozwianymi grzywami wodzone na lejcach dzikiej zwierzęcej intuicji tratowały rozległą prerię jak myśli nieokiełznane wzniecając tumany kurzu i zamiatając go włosiem spiętym w długie ogony parskały chrapami bez uzd syciły tylko oczy łaknące malowniczego obrazu i wzbudzały cień nadziei na przyjazne spojrzenie tak piękne i niebezpieczne tarzały się w szarych obłokach niedoścignione dzikie mustangi Edytowane 17 Lutego 2023 przez Marianna_ (wyświetl historię edycji)
Mr._Żubr Opublikowano 12 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 Dlaczego tym razem nie w Z? Pozdrawiam
myślątko Opublikowano 12 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 mnie sie to wydaje zrozumiałe, te lejce intuicji to zwykłe: chodzą gdzie chcą i gdzie trawa czy schronienie (intuicja każe szukać czasem) a skoro te lejce takie intuicyjne, to znaczy że nierzeczywiste, a więc konie nieosiodłane są, w końcu to mustangi, zwierzę marzeń nie jednego białego- o czerwonych nie wspomnę
Bernadetta1 Opublikowano 12 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 niekonsekwencja w slowach Marianno...dla mnie tworrzenie metafor na sile...polecam rostote na przyszlosc pozdr.
Mr._Żubr Opublikowano 12 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja też myślę, że to dobry wiersz, dziękuję Ach, Marysiu, to Twoje poczucie humoru...:D
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 12 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 -koniuszy, na słowo lejce walił w pysk, albo ciął palcatem po łydkach. konie pod wierzch, a o takich jest wiersz, są trzymane wodzami. (patrz pomoce w ujeżdżaniu konia wierzchowego). -lejce w łapach trzyma furman, a wozu nie ciągną mustangi tylko perszerony lub inne konie zimno - krwiste. -ech...pisz z wiedzą o przedmiocie.
myślątko Opublikowano 12 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 mustangi były wykorzystywane nie tylko pod wierzch a w źródłach historycznych znajdujemy: "Nocą jego osiodłany koń znajdował się tuż przy nim i nierzadko zdarzało się, że Cochise spał, trzymając w ręku lejce".
myślątko Opublikowano 13 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2008 właśnie - wtórnie zdziczały - więc smak końskiego 'uzbrojenia' znały gdzie nadmieniałam o wozie? mustangi ciągnęły paliki od tipi na których umocowane były skóry, na nich kosze i wszelakie wyposażenie :)) plemiona wędrowały mustangi używane więc były jako konie pociągowe również a zagrywka znaczeniowa jest w samym słowie mustang bo i ten dziki i ten 'używany' cały czas był mustangiem
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 13 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2008 - Indianie posługiwali się kantarem i uwiązem, takie było ogłowie ich koni. w wierszu autorka pisze: "parskały chrapami bez uzd" i słusznie, Indianie nie używali kiełzn. choć, koniowi, na chrapy nie zakłada się żadnej części ogłowia. "parskały chrapami bez uzd"-to jest wygibas poetycki! uwiąz - sznur. -Nocą jego osiodłany koń znajdował się tuż przy nim i nierzadko zdarzało się, że Cochise spał, trzymając w ręku lejce". Jest pewne, że tłumacz popełnił błąd.w wierszu pisze: (powinno być: jest napisane)wodzone na lejcach dzikiej zwierzęcej intuicji jednym słowem: masz w pysk... za nieuważne czytanie, pzdr - Pani jest agresywna, niepotrzebnie. Autor ma obowiązek pisać ze znajomością rzeczy. W wierszach szczególnie, bo mamy do czynienia z krótką formą. Mało słów i tylko te właściwe! zestawiam lejce z dziką zwierzęcą intuicją :) i z mustangiem :) i widzi Pani :) wodzone na lejcach dzikiej zwierzęcej intuicji to też jest nieszczęśliwa metafora. słyszę: lejce - widzę furmankę - rozumie Pani! -Proszę trzymać emocje jak konia, delikatnie - na kontakcie - w ręku, na wodzy. Przy dzikiej i nieokiełznanej intuicji proponuję: czarną wodzę lub munsztuk. pozdrawiam
Hania K. Opublikowano 13 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2008 To koniki garbuski. Kicają jak zające. Jak żółwie. Strasznie słabe. Hania.
myślątko Opublikowano 13 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2008 teraz to już jest encyklopedia, a na początku chyba był wiersz
Basil Opublikowano 13 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2008 Infantylne, niedopracowane, o niczym. Esencja wtórnego myślenia, braku wyobraźni czy talentu. Proszę podać jeden powód dla którego to coś zasługuję na miano poezji. Samo się niestety nie broni.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się