Erdene Opublikowano 7 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2008 Olbrzymie dłonie, długie ramiona Wbite jak szpony, gdy tego nie chcesz Matka zbyt czule tuląca w ramionach Brak tchu i odrobina powietrza Nierzeczywistość i zapach smutku Cedr, słodkie migdały i kukurydza Chwila błogości i ogrom mdłości Uciekać! Tkwisz w żelaznym uścisku Ciało bliżej ciała Kości bliżej kości I krok po kroku Posiadła cię całego Kościste palce pieszczą twoje włosy A wąskie usta szepczą ci zaklęcia Ogromne oczy łypią wciąż łapczywie Wchłaniając oddech kołysze cię do snu Strach ubrał skrzydła, już po rozterce Jej dłoń jak żmija po twoim ciele Wolno i szybciej i błyskawicznie Dotarła celu – wyrwała serce!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się