AngelWithDirtyFace Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Na poboczu dróg Skryłem się, oczekując na cud Wypatrując tylko ciszy i spokoju Ujrzałem otaczający mnie mur. Gdybym tylko mógł Sięgnąć skrawka nieba I zachować go dla siebie Spocząć i zapomnieć O całym Bożym świecie. Gdybym tylko chciał Iść przed siebie Miłości spojrzeć w oczy I odnaleźć w niej Ciebie Na zawsze już pozostając w wierze. Nie tą drogą i nie następną Odejdę w zapomnienie Dlatego czekam, aż podasz mi rękę.
gabriel p. Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 jakoś tak bez ładu i składu i ogłady... pozwolę sobie pozmieniać:na trotuarze się skryłem oczekując na jakiś cud wypatrywałem milczenia ukojenia ujrzałem mur gdybym tylko umiał sięgnąć skrawka nieba by zachować siebie spocząć i zapomnieć o istnieniu Boga świata gdybym tylko zechciał kroczyć dumnie by miłości spojrzeć w oczy tam też znaleźć ciebie nieugiętym być w tej wierze nie tą drogą nie następną nie odejdę w zapomnienie czekam aż podasz mi rękę chociaż i tu przydałaby się ingerencja kogoś wprawniej piórem władającego, bo poniewierają się niepotrzebne rymy pozdrawiam
Bernadetta1 Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 oj nieee...niestety:(...pozdr.
Rachel_Grass Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 wiersz jest przewidywalny jak wschód słońca. niestety, nie jest tak piękny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się