adam sosna Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) wiersz z obrazu a skrzypienie z życia byłem kiedyś w teatrze kukiełkowym na przedstawieniu dla dorosłych to było o historii kukiełek lalki były oryginalnymi replikami lalek z epoki były trzy części po pół godziny - pierwsza i druga oki trzecia - Colombina i Arlecchino Colombina dobra ale Arlekin tak skrzypiał, że prowadzący aktor do minimum ograniczył ruchy lalki były dosyć skomplikowane i właśnie Colombina i Arlecchino wymagali częstego smarowania a ktoś zapomniał biedaka naoliwić dzięki za radość :) ps skrzypi mi ale nie wiem jak "posmarować" :):):)
adam sosna Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki - nawet nie zauważyłem :)
adam sosna Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 dzięki serdeczne :) niechcący mi się napisało! jak chcę to nic mi nie wychodzi :) dzięki
zak stanisława Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sosen, za tę strofkę "+" :) i mnie też ujęła ta strofa, i dla niej warto wracac do wiersza:):) cmok, cmok Sosenko! i pióro i smyczek :D
adam sosna Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 a skrzypce samą brodą? gryf nieobjęty? sam? :) wielkie dzięki
Lena Achmatowicz Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 każdy arlekin zna swój sznur i o tyle ma przewagę. w tym wypadku wiatr faktycznie jest kochankiem. serdecznie pozdrawiam:)
adam sosna Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Lena Achmatowicz poznałem Arlekina na patyku i drutach okrutnie skrzypiał :) zdrowia i uśmiechu
Lena Achmatowicz Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja miałam na sznurkach. faktycznie, nie ma co generalizować. smutno u Ciebie.
adam sosna Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 ten smutek - uczę się od Ciebie :)
Witold Marek Opublikowano 14 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2008 Trochę chuligańsko: pierwszą strofę mam ochotę oderwać od drugiej, tamtą odrzucić, a w tej zachowanej dalej ciąć i wygniatać. Choć może tak przeoczyłem ogólny zamysł... Ale przemówił do mnie moździerz na słowa pierwsze-lepsze (czyli te, które tłuszcza uważa za miarodajne i wystarczające). Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się