wiktor kot Opublikowano 21 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2008 jednogłośnie wykrzyczeli jej imię i na żagwiach ponieśli w najciemniejszą noc bezszelestną i bez gwiazdy, najcichszą w swym nieubłaganiu ona, przypatrująca się pustymi oczami z ust toczy słów konwulsji taniec niezmienna zachwycona swoją powinnością, tkliwie szepczą kołysankę dla nowego dziecka wychudzone ręce jak skrzydła, opadła już głowa i ramiona bezbronnej a wychudłe żebra dadzą pokarm szczurom, karmione instynktem nie uciekną nie boją się, zawsze będą na swoim szczurzym posterunku wierne swojej matce, już zewsząd słychać ciszę kończącej się nocy owej która gwiazd nie uszczknęła nagiej, zbliża się jutrznia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się