zrównoważona choleryczka Opublikowano 9 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 Za dużo krzywdy mi zrobiłaś. Dla mnie nie istniejesz. Zbyt dużo alkoholu wypiłaś. Za długo czekałam aż wytrzeźwiejesz. Miałam nadzieję, że tata mnie zabierze, bo ty jesteś moją matką tylko na papierze. Tak naprawdę babcia mnie wychowała. To co najlepsze ona mi dała. Gdy lat pięć miałam, tata odszedł, bardzo cierpiałam. Obiecał, że po mnie wróci. Kolejne pięć lat przepłakałam. Wrócił. Od tej pory szczęśliwa jestem. Choć nie zawsze tak było. Często niemiłym witana gestem. Mimo, że mam siedemnaście lat życie mocno mnie doświadczyło.
kokosanka Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 smutny wiersz ale 'z życia wzięty' ... pozdro
zrównoważona choleryczka Opublikowano 10 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, od pierwszego wersu do ostatniego...
Łasic Kumaty Opublikowano 11 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2008 Rym trochę pospolity, ale temat mocny. Ja mam to samo w życiu i od dawna łazi za mna ten temat, ale ciągle brak weny na razie...
zrównoważona choleryczka Opublikowano 11 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Współczuję. Wiersz nie jest dobry, ale wiele dla mnie znaczy, poza tym to mój pierwszy utwór o takiej tematyce.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się