Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
dialog z nionpą. ostatnia z lekcji o buddyźmie.







wolałabym zakryć się otwartą dłonią, kiedy się śmieję. ale mówisz, że mnie słabo słychać. wypadł mi świat, a chciałam tylko zapytać o tę liszkę. zasiedzieliśmy się. nawet nie wiem, czy lato, czy zima, zapomniałeś powiedzieć. kiedy już wszystko nazwę, będę spokojniejsza i powiem ci, jak jest.

a wtedy bezwolnie popłynę przez ciebie pod prąd

to lipiec: kilka ciepłych dni. jeszcze pejzaż, ściany ciemne, pochyłe. nie. nie usiedziałabym w objęciu gór. niech będą łagodne. i proszę, nie odchodź daleko. kiedy się boję, śpiewam z ramionami uwięzionymi w ziemi.
nie ucieknę. wokół ławki narysowałam okrąg. kiedy już oswoiłam, musiałam się troszczyć. okazało się, że to bardzo czułe miejsce. napisałam ustawę dotyczącą czyszczenia kamyków. zastanawiam się też nad językiem urzędowym. chyba wybiorę milczenie. ostatecznie głupio mówić samemu do siebie.

wczoraj padało, posadzę drzewa. postanowiłam też ruszyć z ekspedycją do pobliskiej kałuży. na tle wody cały kraj jest księżycem. powiedziałeś jak się bronić. składam w kule kartki, na których napisałam wiersz z rozejmem w tytule i kiedy ktoś się zbliża, rzucam.

wielka radość mojego umysłu
odrzuca obraz świata
który jest wspaniale pusty
wypełniony dźwiękiem
i światłem które obezwładnia


droga już mnie tak nie wabi. jeśli teraz przyśni się samotność, nie będzie to dla mnie takim koszmarem. czasem jeszcze wypowiadam po cichu dni, a one nie nadchodzą. sklejają się poparzone dłonie.

niepewność ustanie
na moście
cienkim jak ostrze miecza
który z każdym krokiem
stawać się będzie prosty
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To co pogrubione bym usunął. To co kursywą, zrobiłbym kursywą;) No i chyba formatowanie Ci nie wyszło, bo domyślam się, że tekst miał być jak proza, poza tymi małymi zwrotkami? Jeśli tak, to mogłoby to wyglądać w porządku. A jakby na siłę robić z tego coś na kształt wiersza, to pewnie nieco jeszcze trzeba byłoby przyciąć, te "mi", "tak", "takim", itp.

Teraz tak myślę, żeby uniknąć 2x"się" na początku, daj "zakryć twarz otwartą dłonią"
Opublikowano

Moim zdaniem tekst do przepracowania ;)
Czyta mi się w kilku miejscach jako oddzielne całostki (pomimo utrzymania konwencji monologu wewnętrznego peela, raczej narracji nawet). Właśnie forma zapisu zwraca uwagę i zastanawia, bo nie widać konsekwencji, w którą stronę. Z początku myślałem, że to będzie proza poetycka, ale forma jest tak hybrydyczna, że powinna czemuś służyć, a nie wiem czemu.
Popieram uszczuplenia tekstu o wstawkę "nawiązujące kontakt ze słuchaczem": wiesz. Zastanawiam się też nad kwestiami samooceny peela: "chyba do czegoś dorastam." - w konwencji mono-dialogu to się mieści, ale może lepiej by było dać tu pole czytelnikowi do wyciągnięcia wniosku?
Jak dla mnie za wiele warstw (urzędowość, dziecięcenie, buddyzm (chyba 3 od końca?), opowieść edukacyjna, historia miłosnej zwady...). Nie do ogarnięcia. I jeszcze ta "liszka" :)
pzdr. b

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1)To co pogrubione bym usunął. To co kursywą, zrobiłbym kursywą;) No i chyba formatowanie Ci nie wyszło, bo domyślam się, że tekst miał być jak proza, poza tymi małymi zwrotkami? Jeśli tak, to mogłoby to wyglądać w porządku. A jakby na siłę robić z tego coś na kształt wiersza, to pewnie nieco jeszcze trzeba byłoby przyciąć, te "mi", "tak", "takim", itp.


2)Teraz tak myślę, żeby uniknąć 2x"się" na początku, daj "zakryć twarz otwartą dłonią"

1)pozmienialam trochę.
2)wprew pozorom, nie chodzi o twarz. nie do końca.

dziękuję Tomaszu:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



masz rację, hybryda. tekst pisały dwie osoby. "urzędowość, dziecięcenie, buddyzm (chyba 3 od końca?), opowieść edukacyjna, historia miłosnej zwady..." nie miłosne.

jak się chce od początku, nigdy nie wiadomo od czego zacząć;) może to nie jest najprostszy opis rozpoczynania życia po raz drugi. miało być plastycznie. kolega lepiej się spisał, to fakt. trochę poprawiłam.

"Jak dla mnie za wiele warstw " to nie tak, ja zwyczajnie nie potrafię pisać Psorze, bo przecież można to pogodzić.




Dziękuję za przeczytanie:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


1.
O! a to ciekawe ;) ale Autorka jedna, cały czas? ;D
2.
A co ja miałbym tu powiedzieć? (w temacie, że tak powiem ;)
Potrafisz pisać na "różne sposoby" (pamiętam, choć - cholera! - ta moja skleroza...)
pzdr. b


1) Psorze, plizzz, no trudna jestem, ale Ty mnie nie posądzaj o rozdwojenie. współautorem jest pan o pseudonimie nionpa.

2) ano nic!:) jak nie da się z tekstu wyczytać, to co możesz.
(ta, skleroza, tu mi pociąg jedzie.)


Ps. pomyślę nad tym balonem pamparampam, a ręce? no rozbiegane. powycinam może. zobaczę co się da;) inaczej stanę na czterech nogach.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ja nie opisywałam buddyzmu, opisana jest peelka. gdybym pod tytulem nie napisala slowa Buddyzm, nigdy byś nie skapnęla się, że o to chodzi. nie, nie ukryję nieczego. o Matce Boskiej i wszytskich świętych byloby bardziwej wiarygodnie?

co niewiarygodnego jest w filozofii buddyjskiej?

ps. nionpy zapytaj sama, znasz go z JL.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ja nie opisywałam buddyzmu, opisana jest peelka. gdybym pod tytulem nie napisala slowa Buddyzm, nigdy byś nie skapnęla się, że o to chodzi. nie, nie ukryję nieczego. o Matce Boskiej i wszytskich świętych byloby bardziwej wiarygodnie?

co niewiarygodnego jest w filozofii buddyjskiej?

ps. nionpy zapytaj sama, znasz go z JL.

ale napisałaś słowo :)
więc chodzi Ci o skapowanie, czy nie? czy tylko użycie słowa-koralika/cekinika?
nie mówię o wiarygodności buddyzmu bo żech sama. jeno o tym, ze ujmowanie go jest trudne. :)
nie znam :) na forach bywam jako nick po wiersze :)

oczywiście to tylko tak pod rozwagę Autorki daję. dla mnie to, czy zmieni się, czy nie, nie jest kwestią żywota/śmierci, jeno poddałam jakiś tam ogląd, przemyslenie, tamcóś. a Autorka robi z tym co zechce. może być nawet i na zmywak :)

ani cekin, ani koralik, neon i kogut. odczytuj dzie wuszko, jak ci wygodnie. pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to moze zapytam z innej strony, bo chyba nie rozumiemy się. co jako Autor, chciałaś osiągnąć (dla wiersza rzecz jasna), dodając taki przypis. może z takiej strony będzie mi łatwiej sie dobrać :)

przepraszam, ze tak upierdliwiam, ale ponieważ to warsztat, a już zaangażowałam umysł, to chcę jakoś spróbować pojąć cel i ewentualnie zweryfikować pewne moje zdanie i obserwację i je odrzucić lub się w nim utwierdzić, jako czytacz, oczywiście:)

obawiam się, że nie mogę cię utwierdzić.
przypis jest ważny, słowo "buddyzm" być może też, skoro wywoluje tyle emocji.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to po co mu warsztat? jeśli jedynym argumentem jest mogę/nie mogę. ja sama się utwierdzę, bądź nie, uważniej przeczytaj, co napisałam. w zwiazku z tym, zapytałam o zastosowanie, zabieg, jaki przyświeca obecności tego zapisku:)
zapytałam jako Autora, który pracuje nad wierszem i wie, po co to zrobił, jaki jest cel istnienia owego :)

dzie wuszko, tekst jest pod dopiskiem. skoncentruj się na nim.

po co temu warsztat? kiedy uznam za słuszne czyjeś sugestie, mogę z nich skorzystać. nie inaczej. wybacz, jeśli uznaję za nieuzasadnione twoje "widzimisie". prawem autora (nawet w warsztacie) jest to, że nie musi się tłumaczyć ze swoich zamiarów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Artemida   Nie jestem własnością, tym bardziej zdobyczą , ofiarą  podporządkowaną żadnemu mężczyźnie,  co jest bożyszczem  wśród wielu kobiet, piejących z zachwytem   Nie czekam na to  jak w średniowieczu  aby miał mnie posiąść , to takie staroświeckie,  prostackie myślenie  stereotypowe , wprost nieładne    Należę tylko do matki ziemi , która wydała mnie z pierwszym  tchnieniem na świat  pośród kamieni i skał   O zdanie nie pytam  wyższych rangą myślicieli,  swą mądrością się kieruje  pozostając niezależną buntowniczką,  wierną samej sobie - Artemidą    Twardą jestem,  jak jedna z tych skał ,  hulam z wiatrem , a z odwagą  na koniu przez lasy i pola gnam  z wiankiem na głowie , trzymając pochodnie, rozświetlając kobietom drogę   Swój honor i imię mam Artemida     Poznaj mą wyższość i dzikość, Artemido,boginio niezależna ,  niepojęta , nieprzenikniona  w świecie mężczyzn ,silna i pewna    -nieujarzmiona -niezwyciężona   Artemida      09.08.2026 r. NatusieK97  
    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...