Katarzyna Bielińska Opublikowano 1 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2008 nasze imiona wyryte w korze dębu stłumione uczucie
Wątpliwy Opublikowano 1 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2008 nasze inicjały niewinne uczucie wciąż żywe
Ania_Ostrowska Opublikowano 1 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zastanawiam się, jakie znaczenie może mieć w tym haiku, kora dębu. Najbardziej narzucająca mi się interpretacja, to taka, że dąb jest bardzo twardym drzewem ale korę ma delikatną, łatwo się ją kaleczy, jak niektóre uczucia, co nie wytrzymują próby czasu lub niesprzyjających okoliczności i nigdy nie zyskują odpowiedniej dojrzałości (odporności na urazy). Z drugiej strony, mamy "stłumione uczucie" bo drzewo też zabliźnia rany, i wyryte litery z czasem zarastają nową warstwą i stają się mniej widoczne. W sumie bardzo sugestywny obraz, podoba mi się, choć w pierwszym odruchu chciałam Ci zaproponować skrócenie: imiona wyryte w korze dębowej ale teraz myślę, że to był nie najlepszy pomysł. Pozdrawiam serdecznie - Ania
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zastanawiam się, jakie znaczenie może mieć w tym haiku, kora dębu. Najbardziej narzucająca mi się interpretacja, to taka, że dąb jest bardzo twardym drzewem ale korę ma delikatną, łatwo się ją kaleczy, jak niektóre uczucia, co nie wytrzymują próby czasu lub niesprzyjających okoliczności i nigdy nie zyskują odpowiedniej dojrzałości (odporności na urazy). Z drugiej strony, mamy "stłumione uczucie" bo drzewo też zabliźnia rany, i wyryte litery z czasem zarastają nową warstwą i stają się mniej widoczne. W sumie bardzo sugestywny obraz, podoba mi się, choć w pierwszym odruchu chciałam Ci zaproponować skrócenie: imiona wyryte w korze dębowej ale teraz myślę, że to był nie najlepszy pomysł. Pozdrawiam serdecznie - Ania Dziękuję Aniu za komentarz. Bardzo mi miło:) Dlaczego dąb...? Cóż...Jest to drzewo, które kojarzy mi się z dzieciństwem i wakacjami spedzanymi u babci na wsi. Prawdę mówiąc nigdy nie próbowałam wyryć czegokolwiek w korze dębu i tak naprawdę nie wiem na ile jest delikatna. Twoja interpretacja przypadła mi do gustu niezmiernie. Chodziło mi o ukazanie uczucia, które miało trwać wiecznie (bo przecież zawsze tak zakładamy kochając), lecz z jakiejś przyczyny musiało zostać stłumione, a jedyną jego pozostałością są dwa imiona wyryte w korze dębu, po których, podobnie jak po uczuciu, nie będzie kiedyś śladu. Pozdrawiam ciepło:)
jasna Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasiu :-) Z samego haiku trudno jest wywnioskować, że wyryte imiona w drzewie mówią o stłumionym uczuciu. Raczej mówią o rozkwicie uczucia. A to, co będzie kiedyś, to już nie temat na haiku. Ja wiem, że trudno jest to zapisać. Nawet nie znajduję niczego, czym można byłoby zastąpić trzeci wers, dlatego propozycja Ani imiona wyryte w korze dębowej bardziej kieruje, do wyciągnięcia powyższych wniosków. Podjęłaś się trudnego zadania i gdyby -moim zdaniem- nie L3 byłoby cudnie. Artur Lewandowski z podobnym tematem tak się uporał:uschnięte drzewo kiedyś wyryłem na nim nasze imiona h ttp://antologia.haiku.pl/ Pozdrawiam Cię, jasna :-))
Boskie Kalosze Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po co te dęby? Mnie podobały się Twoje miniaturki o Warszawie, więc może tak: dziś tylko ja osłupiały Zygmuncie Pozdrawiam :) Boski Kalosz
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasiu :-) Z samego haiku trudno jest wywnioskować, że wyryte imiona w drzewie mówią o stłumionym uczuciu. Raczej mówią o rozkwicie uczucia. A to, co będzie kiedyś, to już nie temat na haiku. Ja wiem, że trudno jest to zapisać. Nawet nie znajduję niczego, czym można byłoby zastąpić trzeci wers, dlatego propozycja Ani imiona wyryte w korze dębowej bardziej kieruje, do wyciągnięcia powyższych wniosków. Podjęłaś się trudnego zadania i gdyby -moim zdaniem- nie L3 byłoby cudnie. Artur Lewandowski z podobnym tematem tak się uporał:uschnięte drzewo kiedyś wyryłem na nim nasze imiona h ttp://antologia.haiku.pl/ Pozdrawiam Cię, jasna :-)) Hai Artura rzeczywiście rewelacyjne... nasze imiona wyryte w korze dębu - kiedyś było uczucie, które sprawiało, że chciało się o nim opowiadać całemu światu, uczucie młodzieńcze, piękne, ale.... wyryte w korze dębu stłumione uczucie -... z jakiegoś powodu stłumione, zabite, zapomniane, tylko ślad w korze dębu jeszcze o nim przypomina, ale i on z czasem się zatrze Dzięki za odwiedziny i koment:))) Buziaki:)
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po co te dęby? Mnie podobały się Twoje miniaturki o Warszawie, więc może tak: dziś tylko ja osłupiały Zygmuncie Pozdrawiam :) Boski Kalosz A dlaczego nie?:) Ja lubię dęby...Pisałam wyżej dlaczego:)
Boskie Kalosze Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całemu światu na... dębie? :) To gdzie te dęby tak włażą na każdym kroku w oczy ludziskom? Będę strzelał... Nowy Świat? Manhattan? Pozdrawiam
Orston Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 nowa miłość szukam kolejnego dębu by wyryć :))))))
Boskie Kalosze Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Choćby dlatego, że rozłożysty dąb nie kojarzy się z osłupieniem :) I rzadko kto umawia się pod nim, tak jak pod tym tutaj: h ttp://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kolumna_Zygmunta_2006.jpg
Boskie Kalosze Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Super :) Nareszcie wiem, dlaczego tak szybko rozpadają się teraz związki (ba, żeby tylko Radzieckie).
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Choćby dlatego, że rozłożysty dąb nie kojarzy się z osłupieniem :) I rzadko kto umawia się pod nim, tak jak pod tym tutaj: h ttp://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kolumna_Zygmunta_2006.jpg Chociażby przez to, że jest taki rozłożysty, warto wybrać go na miejsce pierwszego spotkania;))) A pod Zygmuntem...za dużo ludzi:)
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I Ty Brutusie przeciwko mnie???:)))) Ps. Dobre:)
Boskie Kalosze Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Choćby dlatego, że rozłożysty dąb nie kojarzy się z osłupieniem :) I rzadko kto umawia się pod nim, tak jak pod tym tutaj: h ttp://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kolumna_Zygmunta_2006.jpg Chociażby przez to, że jest taki rozłożysty, warto wybrać go na miejsce pierwszego spotkania;))) A pod Zygmuntem...za dużo ludzi:) Ale od tego się zaczyna, a nie od chowania... po dziurach :) Poza tym fajnie by to wyglądało, jakby każdy Warszawiak z Warszawianką wyruszali w poszukiwaniu rozłożystego dębu ("jazda stąd, bo psami poszczuję!") Wtedy naprawdę intymnie byłoby właśnie pod Zygmuntem.
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chociażby przez to, że jest taki rozłożysty, warto wybrać go na miejsce pierwszego spotkania;))) A pod Zygmuntem...za dużo ludzi:) Ale od tego się zaczyna, a nie od chowania... po dziurach :) Poza tym fajnie by to wyglądało, jakby każdy Warszawiak z Warszawianką wyruszali w poszukiwaniu rozłożystego dębu ("jazda stąd, bo psami poszczuję!") Wtedy naprawdę intymnie byłoby właśnie pod Zygmuntem. Nie musi być dąb. Może być inne drzewo, a tych pod Warszawą pod dostatkiem:)
Boskie Kalosze Opublikowano 2 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze, w takim razie dąb zamienimy na podębie. "Miłość wszystko zwycięży" symbolizować będzie Zakon Krzyżacki w kontekście pięknej posiadłości i polskiego króla Zygmunta III Wazy na Kaszubach: sala Zygmunta na dębowym parkiecie dziewczęta z Kaszub www.prestigehotels.pl/krokowa.htm
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całemu światu na... dębie? :) To gdzie te dęby tak włażą na każdym kroku w oczy ludziskom? Będę strzelał... Nowy Świat? Manhattan? Pozdrawiam Jesteś złośliwy, czy mi się zdaje?:))) Nie łap mnie za słówka i obudź w sobie odrobinę romantyzmu:) Ty cały czas tylko "Nowy Świat", "Manhattan", "Nike", "Adidas"....:))) Są piękniejsze sprawy na tym świecie i bardziej urokliwe...np. dęby:))))
Katarzyna Bielińska Opublikowano 2 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze, w takim razie dąb zamienimy na podębie. "Miłość wszystko zwycięży" symbolizować będzie Zakon Krzyżacki w kontekście pięknej posiadłości i polskiego króla Zygmunta III Wazy na Kaszubach: sala Zygmunta na dębowym parkiecie dziewczęta z Kaszub www.prestigehotels.pl/krokowa.htm Jesteś niepoprawny i niemożliwy:)))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się