janusz_pyzinski Opublikowano 22 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2008 dopóki strzechę zdobi bocian przynosząc z sobą woń ciepłych krajów dopóki w stawie skrzek składa żaba i słowik śpiewa z kolejnym majem jeszcze nam wiary w jutro nie odbieraj ani nadziei na powroty gdy opętane babim latem słońce ucieczkę z nieba planuje jeszcze nas olśni swoim światłem ścierając z drogi kurze i cienie ty w świadomości każdym zmysłem na płótnie czasu namaluj ciszę w oczach kasztanki i turkot wozu drabiniasty zgubiony zapach siana i mięty rozkojarzone dymy z kartoflisk spacery świątka po rozstajach z gwiezdnym różańcem w dłoni szukającego w lustrze czasu Anioła Stróża Ukojenia między tobą a Bogiem mieszkających ludzi by mogli szczęśliwymi nazywać się czasem zanim pająk na grzbiecie przyniesie im krzyże namaluj dźwięki mimowolnie śledzące ścieżkę wiadra w studni gościa skrzypiącej furtki-wiatr w którym próbujesz dostrzec siebie szept nietoperza w warkoczu nocy śmiech jaskółki z krzyku nuchy namaluj złotym pędzlem jęczmienia polany słońca w wyobraźni lasu cień matki w potężnych konarach ramion cienia ojca czekający w kuchni tam i tak nie wszystkich nas wpuszczą jak do niekonwencjonalnej elektrowni czasu gdzie się buduje drewnianego konia na wyczerpanym z tęsknoty papierze namaluj zimny księżyc naucz go symulować mroku węgle ciepłe tych miejsc mimo wszystko wciąż mocno się trzymam jak miód między nożem i chlebem
Goya Abramowicz Opublikowano 23 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Aż mnie poraziły barwy, gdy przeszłam z wiersz "wszystko już było", do tego tutaj. niesamowite uczucie ;) I wcale się niedziwię,że mocno się trzymasz, "jak miód między nożem a chlebem". Po prostu warto, pozdrawiam ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się