flower123 Opublikowano 21 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2008 Zapytał mnie Bóg: -Dziecko moje, czego tobie trzeba...? W odpowiedzi usłyszał: -Ojcze mój, niczego, ale wiesz... W życiu mi się nie układa, Inflacja rośnie a płaca stoi w miejscu, No i mieszkanie przydałoby się w lepszej dzielnicy... Zapadła jakaś niezręczna cisza... Czekałam na zmiany, minęło lat kilka... Stanęłam nad grobem... Znów rozmowa z Bogiem, Zapytał mnie o to czy szczęśliwa byłam, A w odpowiedzi usłyszał: -Ojcze mój byłam szczęśliwa, ale widziałam człowieka, Który codziennie o chleb prosił, I kobietę z dwójką dzieci co dachu nad głową nie mieli, Panie Boże czemu im także nie dałeś, czego im było trzeba? Odrzekł Bóg podniosłym tonem: -Córko moja niewdzięczna! Nie moja lecz twoja w tym wina! Nikogo nie spotyka się przypadkiem, Gdy ktoś prosi wsparcia musi je otrzymać! Tyś myślała tylko o sobie, więc giń sprzed mych oczu... Niewdzięczna, nieczuła pani swego pośmiertnego losu...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się