Zamykam drzwi minionego
nie chce widzieć tego
co dokuczało
Wolę teraźniejszość która
lepszym częstuje widzi
tęczę i świerszcza
Zamykam by nie zawróciły
oczy pełne łez i nie
śmiał się smutek
Chcę czuć życie ozdobione
nadzieją widzieć ogród
pełen kwiatów
A to co za tymi drzwiami
niech sobie śpi niech
nie psuje obecnego