AngelWithDirtyFace Opublikowano 25 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 Patrzysz na mnie Spoglądając z góry. Nie widzisz nieba Na którym teraz snują się czarne chmury. Tak bardzo Cię pragnę Lecz jesteś dla mnie niedostępna. Uwięziona w miłości Pozbawionej sensu i piękna. Będę na Ciebie czekał Taki mały i niewinny. Miłością którą kryje moje serce Kiedyś przepędzę te wszystkie czarne chmury. I razem popłyniemy ku dolinie szczęścia Związani miłością Która nigdy nie złamie nam serca.
Judyt Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 chyba Autor nie wiedział co pisze pozdra. ciepła
AngelWithDirtyFace Opublikowano 25 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 Na jakiej podstawie wysuwasz ten wniosek?
Judyt Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o nie wniosek, lecz patrząc na ten fragment: Nie widzisz nieba Na którym teraz snują się czarne chmury. Tak bardzo Cię pragnę Lecz jesteś dla mnie niedostępna. Uwięziona w miłości czy można być uwięzionym w miłości i nie widzieć nieba? o jakiej miłości Autor pisze? czym jest miłość? pozdra. ciepła
Tali Maciej Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 "trzeba być podle w sobie zakochanym, aby móc pisać o sobie bez wstydu. Wywlekanie wnętrza własnej duszy na rynek literacki uważałbym sobie za nieprzyzwoitość i podłość Fiodor Dostojewski- MŁODZIK j.w dobra rada wpierw trza z tym do warsztatu nie potrzebnie rozstrzelone wersy, dziwnie się to czyta a przedewszystkim kawanaławing panoszy się zewsząd tym razem jestem na nie pozdrawiam czyli po raz kolejny wklejam ten sam komentarz, bo pod ostatnim wierszem nie było odpowidzi, a i wiersz w jeden deseń, zresztą jak poprzedni, czyli widać takie samo wyjście z progu niestety znów na nie
AngelWithDirtyFace Opublikowano 25 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 Niebo jest metaforą horyzontu na którym znajduję się prawdziwa miłość. Czarne chmury przysłaniają ów horyzont. Piszę niejako o nieszczęśliwej i nieprawdziwej miłości, którą później zastępuje ta prawdziwa miłość. A na pytanie czym jest miłość nie będę odpowiadał - bo to temat rzeka.
Robert_Siudak Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 no nie, bez takich prosze ;)
Judyt Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czym horyzont? jeśli nieprawdziwa to niech sobie wisi, nie bardzo przekonuje,to tyle, rzeka a jakże pozdra. ciepła
Jego Alter Ego Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 konkretów? ok banał na banale, do znudzenia można powtarzac tę formułke o oklepanych zwrotach a i tak nikt nie słucha, wyłożyles wszystko tak,że dla czytających nic już nie zostało poza załamaniem rąk.. choćby nad formą, układ tragiczny, niekonsekwencja w rymach (w dodatku niewyszukanych), zero rytmu i piekielnie niewygodnie się czyta taką enterozę przykro mi ale kompletnie nic tu dla mnie nie ma, ani wstępu który zatrzymałby i zaciekawił, ani mocnej puenty, jest tylko kupa biadolenia o miłości,a i to ulega wątpliwościom powodzenia next time pozdrawiam
Rachel_Grass Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 w poprzednich postach (odpowiedziach autora, żeby nie ulegało wątpliwości) widzę usilne starania wytłumaczenia wiersza i postawienia na swoim. moja rada- pisać wiersze takie, by nie trzeba było się bronić ani tłumaczyć, żeby wiersze tłumaczyły się same. ponieważ powyższy nie jest dobry, radzę się także wziąć za siebie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się