Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy znowu dostałeś wzrok
dla ciebie tracę oczy
kiedy już możesz do mnie mówić
więcej powiedzieć nie mogę

chodziłam naprzeciw pusta drogą
tam wszędzie gdzie bywałeś ślady
rozwiane wiatrem w muszlach
odbite od brzegu wracają pragnienia

to nic że późna pora potrzebne
jak nigdy są twoje słowa i sen
jest jeszcze jeden nieprześniony

nie boję się odkąd jesteś

Opublikowano

no no ciekawie Marlettko, tak się czytało jakby piszący
chodził w jakimś śnie, może się nie wyspał i tak zawiewało
nad morze czy plaże, czy piaskiem sypało, a tam..
tak coś się widziało,
pozdra. ciepła

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie boję się odkąd jesteś

chodził, szukał śladów, rozmyślał i odnalazł,
teraz nie boi się, bo wierzy w obecność;
z całego wiersza emanuje wewnętrzny pokój,
który udziela się czytelnikowi (podzielam odczucie Judyt)

serdecznie pozdrawiam
-teresa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie boję się odkąd jesteś

chodził, szukał śladów, rozmyślał i odnalazł,
teraz nie boi się, bo wierzy w obecność;
z całego wiersza emanuje wewnętrzny pokój,
który udziela się czytelnikowi (podzielam odczucie Judyt)

serdecznie pozdrawiam
-teresa
Tereso!
Bardzo dziękuję za interpretację.
Zawsze jesteś mile widziana.
PozdrawiaM.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Judyto!
Czytasz wiersze więc wiesz że wiele wody i wiatru:)
Ciepło pozdrawiaM.
tylko dzisiaj ( a wiem), bo tak to jakoś mnie wcina cuś
jak się złom zepsuł to tak jest, ale coś tam zerkam
i co mi z tego- prawie tak do upadłego>?
ciepło równie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie boję się odkąd jesteś

chodził, szukał śladów, rozmyślał i odnalazł,
teraz nie boi się, bo wierzy w obecność;
z całego wiersza emanuje wewnętrzny pokój,
który udziela się czytelnikowi (podzielam odczucie Judyt)

serdecznie pozdrawiam
-teresa
Tereso!
Bardzo dziękuję za interpretację.
Zawsze jesteś mile widziana.
PozdrawiaM.

Bardzo mi miło, Marlett.

Serdeczności
-teresa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Katarzyna Anna Koziorowska ... a ja  ja wierzę  póki iskra tli się  znów  zapłoniesz  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia     
    • @Berenika97 Mnie ten wiersz uderzył, właśnie ze względu na rozdźwięk między dobrymi chęciami, a wewnętrzną rzeczywistością bohatera lirycznego. Myślę, że próbujesz przekazać informację o tym, że nie zawsze trzeba ból, smutek, tęsknotę - zagłuszać i zakrzykiwać. To jak zbyt wczesne zamknięcie rany, jeszcze nieoczyszczonej. W obliczu każdej straty, każdego cierpienia - jest taki moment, którego każdy potrzebuje i w którym staje twarz w twarz z własnymi emocjami. One są w tej chwili bardzo potrzebne. Nieważne, czy mają rację, czy są głupie, czy z punktu widzenia chłodnej logiki - mają sens. Po prostu przychodzą i trzeba je zaakceptować, pozwolić im wylać, jak rzece, a potem opaść, cofnąć się. Uciekanie przed nimi prowadzi do wytworzenia się różnych mechanizmów obronnych, które potem rzucają przysłowiowe "długie cienie" w życiu. Pocieszenie  to przede wszystkim obecność i podążanie za cichymi, dyskretnymi znakami, a nie wytwarzanie sztucznego zamieszania, w którym bohater nie słyszy siebie i nie może się sobą dostatecznie zająć. Nie wiem, czy męska perspektywa, to jest zawsze wybijanie klina klinem - chyba nie, choć może faktycznie, faceci chcą uchodzić za twardych i "nieprzeżywających". Na pewno myślą zadaniowo i tutaj widać element tej mentalności - cel do odhaczenia na checkliście. Chcą byś skuteczni, a nie empatyczni. Nie wiem, jak "mają"  inni ludzie, ale mnie takie gadanie "nie była dla ciebie", "tego kwiatu jest pół światu", itp, doprowadziłoby w takich okolicznościach do szewskiej pasji i kazałabym się wynosić takim przyjaciołom, przyjaciółkom. To jest moja sprawa, co przeżywam, jak to oceniam, jakie znaczenie miała dla mnie ta osoba i kiedy jestem gotowa na odzyskanie wpływu na swoje życie. Etap "alleluja i do przodu" to dopiero kolejne stadium, nie można go przyspieszać. Chyba ten bohater wiersza też tak w głębi serca czuje, ale może ból pozbawił go mocniejszego, zdecydowanego głosu.  
    • a więc to jednak słowik zakwilił wydłubując z czereśni robaka...
    • Z gardzieli obcej — obcy dobywa się ton i nocą sad zielonych czereśni  przemierza — choć — zda się:  jest znacznie wcześniej…  
    • @iwonaroma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...