Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Wędrówką jedną życie jest człowieka,
idzie wciąż, dalej wciąż.
Dokąd? Skąd?


najtrudniejsze są powroty

gdy wszystko choć takie samo
to już zupełnie jest obce

zawsze są pełne nadziei
i rozczarowań

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił, jednak iść!
Przecież iść! Będę iść!"


są jednak potrzebne

bo wędrowiec to nie ten kto nie błądzi
a ten kto się potrafi zgubić

by pokonać siebie

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił, będę szedł!
Będę biegł! Nie dam się!"


mapa nie ma początku ani końca

pot łzy i zdarte pięty
z uśmiechem na twarzy

nigdy nie przestanę
powracać
Opublikowano

też lubię wędrować!
Proponuję; przeczytaj to jeszcze raz, czy nie za dużo słów ( np."zupełnie, zawsze,jednak"),
może się uda bez nich?

"pot łzy i zdarte pięty
z uśmiechem na twarzy" .........proponuję bez "z" (uśmiech na twarzy)

"mapa nie ma początku ani końca" - fajne! ( ja zimą, też palcem po mapie i gapię się, gapię!)
To tylko takie moje spojrzenie,
nie musi być trafione, pomyśl.
Pozdrawiam -
baba

Opublikowano

dzia :)
wiersz powstał między wkuwaniem kolejnych wykładów
i nie miałam czasu go jeszcze dopracować a nie dawał spokoju :)

na pewno go jeszcze pozmieniam
faktycznie przegadany ale zawsze łatwiej coś po czasie uciąć
niż dołożyć by pasowało :P

pozdrawiam
PS. a myślałam że się nie doczekam komentarza
dużo się tu chyba zmieniło i rzadko kto ocenia ludziom których nie zna...

Opublikowano

gdy człowiek powraca do znanych miejsc one okazują się wcale już nie znane, jak ludzie... niby ich znasz a wywinąć potrafią jak wrogowie.
myslę że niepotrzebnie tak zainterowałaś....
*
mapa nie ma początku ani końca

pot łzy zdarte pięty
z uśmiechem na twarzy
nigdy nie przestanę
powracać
*
treśc jest mi bliska, kiedyś też ten temat nie dawał mi spokoju, ty jednak zrobiłąś to lepeij może dlatego nie mam do niego zbyt wielkiego dystansu
cmok

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...