Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tylko dwa słowa, o nic nie pytaj! Usta niezdolne były wymówić!
Zaklęta w sercu grała muzyka z trelu słowika, z tej Boskiej nuty
Jeszcze ze źródła, nie wyschła z uczuć jeszcze rozlewa się w nurty.
I chociaż z cicha tak sobie płynie, do Ciebie z kwiatami w tę miłość.

I nikt, nie może żywiołu zatrzymać, który potrafi jedynie tak kochać.
Niebo się gniewa z marsem błyskawic, aż gromy lecą z idącej burzy.
Gdy w głos przemówi w zewie natury, ciało zatańczy ogrodom Muzy.
A gdzieś górami słońce wyjrzy z gorącym objęciem życie przytulić.

I nigdy nie wiesz? Z jakiej aury - jutro jest zdolne! Ciebie zaskoczyć.
W dobre, czy złe mąci w humory w łagodny zefirek w bestii uśpiony.
Stwarza pozory drzemie zmysłami i w każdej chwili gotów się zbudzić.

Ja wiem jak boli jak ranić może, róża bez kolców, nie mieczem słowem.
Więc się, nie gniewaj, gdy słodycz w goryczy otrzyj łzy słone z kropli rosy.
Zajrzyj w ten księżyc w te siostry gwiazdy, on Ci odpowie, na to pytanie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Troszkę zmieniłam,a dałeś mi myśl na wiersz;

Siedzę o zmroku nad wodą,gdzie zieleń zakwita
i pytam się księżyca,co to za muzyka,
którą słowik śpiewa, a jego głos rozchodzi się
w blasku gwiazd na niebie i ogarnia moje serce
rozświetlając ciemne powietrze.

Szum wody nie zagusza jego śpiewu,
taki jest wdzęczny i wrażliwy,
nawet ryby zaglądają przez taflę wody
i lilie morskie wyrastaja z dna,
jak palmy o wielolistnej koronie.

Księżyc zamyslił się?Po chwili odpowiedział;
'Kiedy woda spokojna jest,widać z głębi słońce
i otwarty kielich białego kwiatu.
Spójrz w gwiazdy-to są siostry Twoje,
gdy się smucisz one giną, jak w locie
skrzydła nietoperza.

Otrzyj łzy słone kroplą rosy
i posłuchaj co śpiewa słowik,
pod jego głosem wody
zatrzymują się w biegu,
kto go słucha,patrzy na świat
z miłością'.
Pozdrawiam milutko
Opublikowano

Dużo masz w sobie miłości - więc rozdaj ją z pożytkiem dla poezji.
Wymyśl lepiej jakąś ładną bajeczkę z morałem dla dzieci.np;

Za górami za lasami w małym domku przy źródełku,
gdzieś w ten ostęp wiecznym jak świat żyła gajem?
Bardzo biedna, ale śliczna jak aniołek...
Idąc oczywiście wierszem.

Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To takie wolne skojarzenie, a sama piosenka jest bajeczna.  Pozdrowionka. 
    • @huzarcApokaliptyczna wizja, pełna napięcia między rozpadem a tęsknotą za trwaniem. 
    • Bardzo delikatnie wplotłaś poezję za pomocą zaledwie  kilku słów. Tak. To na pewno ta mgła znad fordów :) Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Migrena To jest znakomity, gęsty od metafor tekst, który bierze na warsztat jedno z najbardziej wstydliwych doświadczeń i zamienia je w epicką, surrealistyczną podróż w głąb "piekła". Niezwykle operujesz kontrastem. Z jednej strony czytam o naturalistycznych konkretach a z drugiej język kultury i religii. I ta świetna groteska - polip porównywany do dzieł Caravaggia i skarbu Tutanchamona. Można w ten sposób dystansować się od fizycznego bólu i wstydu. Rozbawił mnie lekarz - artysta , który jest przerażający dla pacjenta. Ale atmosfera jest jak z horroru zmieszanego z absurdem. No po prostu świetny. Uśmiałam się. Już wiem, komu go przeczytam. :))))   Ps. A wiesz, co powiedział polip? No cóż, czekałem, aż ktoś to wreszcie powie. „Caravaggio by się popłakał”. Wiedziałem, że ta cała skromność i ukrywanie się w kącie śluzówki kiedyś się opłaci. Kto by pomyślał, że te czerwone ściany i fatalne oświetlenie staną się moją prywatną Galerią Uffizi?    
    • Odpowiedz mi o szczerości, po tamtej stronie lustra. Powiedz mi o tym wszystkim, czego pragnę — nie słyszeć.   Rozsuń zasłonę odbić, gdzie milczenie pulsuje jak serce, a każdy cień mojej myśli zdradza więcej, niż ośmielam się przyznać.   Odsłoń to, co drzemie w połyskach szkła, w załamaniach światła pamiętającego błędy, i w linii ust, którą zbyt często uciszam, gdy pytania wracają jak niechciane echo.   Powiedz mi o prawdach, które śnią się jeszcze przed słowami, o lękach wierniejszych niż obietnice, o pragnieniach drgających — mimo woli.   I odpowiedz bez litości, choć słuchanie boli jak zimowy oddech: co zostaje ze mnie, gdy spadną maski, a jedynym świadkiem jest szkło, którego nie da się oszukać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...