Antoni Abcellak Opublikowano 16 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2008 życie buja moją starą łajbą wśród głębin, skał i mielizn proszę Boga by jeszcze raz pozwolił dopłynąć do domu bo gdy wrócę kolejną świeczkę dziękczynną na ołtarzu zapalę a potem znów dom zostawię i na niepewność daleką popłynę nocą czekając by życie powróciło kolejnymi burzami rwącymi żagle naprawione by znów nadzieja i wiara były we mnie silniejsze od strachu
kaja-maja28 Opublikowano 16 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2008 nie powiem ,że nieładny wiersz,bo bym skłamała,jest bliski ciut mojemu sercu, i oby był to ostatni rejs. Pozdrawiam milutko
Antoni Abcellak Opublikowano 17 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2008 dzięki kaju-maju, morze to ciekawy temat, przy plaży zabawa a dalej walka z żywiołem, pozdrawiam serdecznie
Anna Boniakowska Opublikowano 17 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2008 Utwór trochę patetyczny w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Po przeczytaniu czuje się motywacje do wypłyniecia i porzucenia wszelkiej stagnacji.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się