Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odznaczasz się multipotencjalnością:
Jak iluzjonista mnie oczarowałeś
Jak lekarz przywróciłeś bicie serca
Jak mechanik zajrzałeś do mojego wnętrza
Jak inżynier zaprojektowałeś związek
Jak ogrodnik zasiałeś miłość
Jak pilot wzniosłes mnie ku niebu
Jak kurier dostarczasz mi kwiaty
Jak pedagog nauczyłeś mnie radości
jak księgowy obliczasz wspólne lata
Jak elektryk dałeś mi światełko
Jak ochroniarz strzeżesz mej osoby
jak malarz uwieczniasz pejzaże
Jak ksiądz uczysz wiary
jak kasjer oddajesz się bez reszty
Jak astronom pokazujesz naszą gwiazdę
Jak meteorolog zapowiadasz pogodę ducha
jak muzyk nadajesz rytm mej egzystencji
Jak rehabilitant przywróciłeś mi sprawność
Jak kontroler sprawdzasz bilet do nieba bram
Mam ten bilet,bo mam Ciebie

Opublikowano

Po przeczytaniu tytułu myślałem, że to nawiązanie do piosenki Hey.

Autorka musi bardzo lubić anafory ;) Drugi wiersz na forum i drugi zbudowany w podobny sposób.
Cóż, całość jest poprawnie napisana (jedynie w wersie jak kasjer oddajesz się bez reszty
'się' jest niepotrzebne), jednak linijek zbudowanych na podobnej zasadzie można na poczekaniu
wymyślić kilkanaście, a czytanie takiej 'litanii' jest wg mnie trochę monotonne.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...