Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak dla mnie to:


mogę bez końca zapominać -nie lubie skierowania do drugiej osoby w werszach. jakośtak
by wymyślać tę historię sama - co by rymu nie było takiego dziwnego


na wzór i tylko małe twoje podobieństwo - pokazać jak mało z portugalczyka jest w tej historii ;]

przestało być mi żal
wieczorów



nawet jeśli w błoto te pięć złotych
skoro z german wings
wcale pewnie nie machałeś



tak bym to zrobiła, ale tylko sobie sugeruje.



ssanie kochanie nie warte złamanego włochacza ;*

Opublikowano

no ładny pomysł, podoba mi się więc pewnie jak już się uporam z syfem na dysku to coś przy tym pomajstruje

nie mów że go tak mało w tym wszystkim jest, bo chociaż bez podstawowego elementu (****) to jednak :]

ty też myślisz że nie machał wcale? :)

Opublikowano

ja myślę, że z kontemplacyjną miną wypatrywał cie z okna z miną tragicznego poety i na odwrocie twojego listu zaczął pisać wiersz o przemijaniu i ulotności chwili ;] machanie nie jest właściwe jego włóczęgi naturze. może też pisał o jabłoniach polskich i mewach?

byk, jeny byk, mogliby ich wyrabiać w fabrykach- wyszłoby na to samo ;*

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zgadzam się i dodam: nie bardzo widzę jakąkolwiek oryginalność ujęcia tematu:

mogę bez końca o tobie zapominać

już przestało być mi żal
tych wieczorów

Te wersy skrzywdziły Pani wiersz.

Pancuś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...