Piotr Sanocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziś obudziły palce kłosom, czy lasom podobne. Ani je słoneczne ramiona jasnej poświaty w kulistą pieczęć zatrzasną, ani też dachem świętych pokryją domostwa. Teraz są miecze i biednym - korony, co by wyławiać w trudach włosy i ukręcić kark marmurowej głowy, westchnień i pogardy - ciosać klejnoty. [sub]Tekst był edytowany przez Piotr Sanocki dnia 13-05-2004 12:44.[/sub]
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Piotrze.. nie latwo czyta sie ten wiersz..Za to jezyk iscie poetycki..Bardzo mi sie podoba
Piotr Sanocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuję Dormo za komentarz. To jest część 1, a całe dzieło składa się z 3. Już dawno umieściłbym cz. 2, ale przez przypadek została zabrana przez moją babcię (wraz z cz. 3) :) Tego nikomu nie życzę - porywania swoich wierszy przez babcie :) TRAGEDIA!!! Ech tam będę narzekał, jutro zajdę do niej i zabiorę swoją własność ;) Sądząc po Twoim komentarzu Dormo, można dojść do wniosku, że (chyba) osiągnęłem cel - miał być skomplikowany :) Pozdrawiam serdecznie
Piotr Sanocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Niestety już nie odzyskam pozostałych części - wylądowały w koszu :( Nie wiem, czy kiedyś dokończę ten utwór, może jak będę miał natchnienie, to spróbuję coś odtworzyć ;) Pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się