Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
to wcale nie o kłompot chodzi

zrobiony z dwóch czy dziesięciu śliwek
to chodzi gdzieś pomiędzy miąższem
a pestką gołą chyba że w niej
nie dawaj pić dziubkiem krawędzi
umierania i oddania dla jednej
odchodząc przyjdź jeszcze
może jest szansa bez przygnębienia
przeżyć bez mocy potraw
prawdziwie jeśli już bez kaca morale
podaj kromke chleba i wtul sobą
tak żeby nie można oddychać
na mój węch jeśli tak nie da rady
znieruchomiej jak bałwan
może po chwili się roztopisz
bez końca

przynajmniej babeczki słodkie
talerze nietłuczone w rytm więcej
dziękuję bo nie skosztuję


22.XII.07r.

Prawdziwych Świąt Bożego Narodzenia
obecnym i nie tylko
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pewnie o milość i chleb
Miłość i chleb
chleb i miłość
jak kto woli
też mi podpowiedź
a hi hi hihi
dałam namiar
wyraźny z suszonych?
dziękuję za obecność
pozdrawiam ciepło
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a tak też można zrobić
zastanawiałam się czy by ten
kłompot tak nie przerobić
z innych owoców by tak nie pachniał ;)
choć morele ważny twór godny uwagi
a może głodny uwagi
dziękuję za obecność
pozdrawiam ciepło
wzajem
Opublikowano

masz rację, że nie o śliwki, tylko
ja tu widzę wiele więcej niż można
przeczytać.bałwan jednak mimo wszystko
powinien zostać zmrożony, bo cóż z niego
za "figura" jeśli tak krótki żywot przed nim:))

Życzę Wesołych, Szczęśliwych i Spokojnych
Swiąt!!!!! Pozdrawiam świątecznie:)) EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spojrzenie zza lustra  nie znajduje odbicia  chciałoby zajrzeć  do myśli  a tam jak zawsze  remanent    nie pomaga słońce  budzące zeschnięte  konary drzew do życia  wyjmuje liście na światło  jak magik  królika z kapelusza    nie zgaduję skąd się tam wzięły  wszystko wiem   nie mogę sobie  tylko poradzić  z wewnętrznym głosem  podświadomością która chce  pokazać sens  prawdę …   a ja  ja ją mijam …   4.2026 andrew   
    • @Berenika97 Oj nie wiem, to akurat sprawdzone info :)) Mi w wewnętrznej spójności nieco pomaga wracanie do własnej twórczości. Czytam swoje rzeczy, słucham piosenek, chodzę na własną ścianę, zatapiam się w tym. Tak już mam i na tej bazie na ogół wychodzę na nową myśl. Jestem nawet już niezły w odbiór sztuki, ale to autorem jestem bardziej zapalczywym. Ogólnie też różne drogi prowadzą do Rzymu, o ile oczywiście do Rzymu :))
    • @.KOBIETA.   już zapomniałem:)))   wszystkiego dobrego:)
    • @EsKalisia śliczne!
    • @SilentiumAeternum   1. Ten wiersz jest ładnie opakowaną pogadanką dydaktyczną, napisaną aby przekonać odbiorców do określonej tezy, ocenić ich zachowania i podsunąć gotowy, jedyny słuszny sposób percepcji świata. Najpierw opisujesz piękno świata, ale w taki sposób, żeby nikt nie musiał się nad tym zastanowić, po prostu rąbiesz bezdyskusyjne "piękną naturę", "cudownie kolorowe" , tak na wszelki wypadek, żeby wątpliwości żadnych nie było. Na końcu podmiot wyraża coś pomiędzy żalem, a pretensją, że ludzie nie widzą świata tak, jak on, a przecież jak oni tak mogą, a przecież powinni, a przecież to jest brak wdzięczności, miłości, wrażliwości. Ten "kat" na końcu brzmi już tak karykaturalnie, że odbiera utworowi jakąkolwiek perswazyjność. Człowiek (w tym wypadku to synonim słowa "czytelnik") zazwyczaj nie uczy się z cudzych kazań, a buntuje się przeciwko narzucaniu mu oglądu rzeczywistości. Najskuteczniejsza autorefleksja wychodzi zawsze z doświadczenia. Pozwól więc czytelnikowi na rzeczywiste doświadczenie tego, o czym piszesz. Pokaż to obrazami, wywołaj emocje, a nie je narzucaj arbitralnie - wtedy utwór osiągnie swój cel. Wprowadzenie, zawierające opis tego, co widać z okna - to dobry zaczyn (po wyrzuceniu z niego ozdobników). Druga część - jak wspomniałem - niestrawna.   2. Raczej na dobry początek odpuść sobie mowę wiązaną, bo nieporadność techniczna odwraca uwagę od treści.   AH
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...