Wstrentny Opublikowano 28 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 moją miłość dotykają inni odgarniają rozsypane gałązki z czoła scałowując poranne mgiełki a ona gibka brzoza drży listkami w powiewie ciepłego wiatru na pewno jest wtedy szczęśliwa i zapomina na chwilę o samotności pnia o burzach i huraganach które spadną kiedyś cieszy mnie jej radość więc przynoszę ukochanej kolorowe muchomory nocą głęboką rozstawiam dookoła w mozaice miłosnych kropek patrzę ścieląc srebrny blask jak śni podsłuchuję krążące sennie soki o słonecznych miłościach nigdy nie odnalazłem w nich siebie z tej rozpaczy niknę obolały i okrywam twarz chmurnymi nastrojami lecz zaraz po raz ostatni oplatam ją spojrzeniem i... przecież to niemożliwe! ta biel aż niewinna w delikatności zieloniutkich listków - nie nie nie! coś mi się pomyliło to zazdrość ciemnej strony duszy snuje myśli krzywdzące! i pęcznieje we mnie słońce przepłniam się tym samym blaskiem który tak kocha moją miłość przywitają o świcie kapelusze najwspanialszych borowików od tajemniczego wielbiciela zrośnięte trzykrotnym przepraszam przepraszamprzepraszam zaszumi zdumiona niezwykłością i nawet nie pomyśli o mnie wyciągając gałązki ku słońcu
Judyt Opublikowano 28 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 "na pewno jest wtedy szczęśliwa i zapomina na chwilę o samotności pnia o burzach i huraganach które spadną cieszy mnie jej radość więc przynoszę ukochanej kolorowe muchomory nocą głęboką rozstawiam dookoła w mozaice miłosnych kropek patrzę ścieląc srebrny blask jak śni podsłuchuję krążące sennie soki o słonecznych " Wstrentny! tak kolorowo wyczekująco choć puenta dogania listkami i wcale się nie żegna choć gdzieś ukryte pa pochwyć dłoń podsłuchać co robi jest coś pozdrawiam ciepło
Wstrentny Opublikowano 28 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie ja, ja jestem za wstrenty żeby nawet tak pomyśleć! to księżyc żalił mi się w nocy na czarnej poduszce śpiącego z zadartą łapką kotka. dziękuję
Judyt Opublikowano 28 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie ja, ja jestem za wstrenty żeby nawet tak pomyśleć! to księżyc żalił mi się w nocy na czarnej poduszce śpiącego z zadartą łapką kotka. dziękuję twą ręką spisane proszę
zak stanisława Opublikowano 28 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 cudowny wiersz,zabrałabym do ula ale to mogę dopiero "z wyżej.." kłaniamsienisko! Stanka
Wstrentny Opublikowano 28 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie wiedziałem co robię
Wstrentny Opublikowano 28 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękujędziękuję dziękuję
Judyt Opublikowano 29 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie wiedziałem co robię to nic ważne że po się widzi
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się