Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pamiętasz tamten wieczór marcowy?
Gdy nieśmiało objąłem okiem Twą postać
Jak zawiewał okrutny wiatr ten zimowy
Żegnając Cię nie chciałem się rozstać

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

A czy jak Ciebie do mnie zbliżyłem
Musnąwszy ustami policzki Twoje
Czy ja przypadkiem nie przesadziłem?
Czy już byłem serca Twego wojem?

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Wróciwszy do domu krokiem tanecznym
Obraz Twój mając wciąż przy boku
Myśląc wciaż o marzeniu bajecznym
Napisałem list
Lecz w uczuć gorących gubiłem się tłoku

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Tak Bóg spojrzał na mnie przychylniej
Gdym z kochania do Ciebie zmysły tracił
"Niech trafi na zawsze do swej jedynej
Każdą sekundę radością bogaci"

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Com natworzył i jak się trząsł?
Niebiosa i Ty - jedno - oba znacie
Boś piórem niepewność rzuciła na stos
"Kocham Cię" - czytając rozum tracę

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Obudź się głupcze - kolejny Twój sen
Oczy otwarte to burzowa chmura
Płuca łakome zjadają tlen
Toż to opery pięknej jest uwertura!

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Być może pamiętasz moja droga
Jak wieczoru pewnego
Wcale nie bolała noga
Nie chciałem odwrotu rychłego

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Kto normalny powiedz szczerze
Kto z umysłem za pan brat żyje
Wybrankę serca z kolan zabierze
Gdy serce tak gorąco bije

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

Żegnaliśmy się wtedy goręcej
Dotknęły wargi gorących warg
Oczy zamknięte serce biło więcej
Dłonią dotknąłem delikatny Twój kark

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem

I choć to zwykła sekunda była
Lecz najmagiczna chwila w życiu
Nadzieja na marzenie wcześniej odżyła
Do momentu tego żyła w ukryciu

A morze było sercem mojem
A Ty najdroższa galeonem
A Ty najdroższa galeonem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...