Mirek S. Opublikowano 7 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2007 Olśniła ziemia cała Blaskiem słońca pokryta. Jesienne liście, Spływająca poń poranna rosa. Dotykiem dłoni chłód przenika. Zroszona kroplą rosy. Dotyk twarzy. Przenikającego chłodu jesieni. Rozjaśniały promyk słońca. Zatopiony w jej licach. Olśniona twarz pokryta Promieniami jego blasku Chłodu i kropli rosy. Lśnienie piękna Wstający dzień Przechodząca olśnieniem.
Pan poeta Opublikowano 8 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2007 i po co takie bezdety na kilonie pisać, i po co rety!
Margaret Floral Opublikowano 9 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2007 Co chwila powtarzają się niektóre cząstki. Mnie to razi. I jakoś nie potrafię odkryć wnętrza tego wiersza. Ale może to wynika ze zmęczenia. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się