MatthewThePig Opublikowano 5 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 Za dwie dwunasta a ja ciągle na chodzie krąg słabeuszy wtóruje mi przy stole faryzeusze od psów zaszczutych zgraja chłopców zniewieściałych zaklina posągi odkupując kurew szesnaście za pół grama duszy krew z wołów spuszczona w nocy rozlana jak smoła przy lampach błyszczy odbija twarze chamów nikt się nie rusza spać poszli mnisi anarchiści królowie poczęci w bólu bliscy zawsze cisi nowicjusze
Pancolek Opublikowano 5 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 kręciołek, dosyć trudny w odbiorze. Gęsto od podniosłych słów i nie bardzo czaję w czym rzecz - jakby tekst nie z tej epoki. Wiel/uśmiechu!
allena Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 klimat taki stajenny i nie łapię w czym rzecz:) A.
Sylwester_Lasota Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 ja łapię ;). klimat tej uczty ofiarnej starotestamentowy, ale chyba z odniesieniami do współczesności. tak mi się wydaje... może być ponadczasowy ;). pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się