Judyt Opublikowano 12 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Śmieszna? :) A czy nie jesteśmy wszyscy takimi ćmami związanymi na całe lata z innymi ćmami? O nie, proszę pani. Bo pani to się wydaje że ja do pani idę polami że ja frunę do pani przez gaje że ja pluszczę po wodzie wiosłami... A ja mieszkam od dawna w pidżamie, nawet dalej od dawna - bo wciąż. Pani spojrzy - o tu! tu raz na mnie: tak... ten obcy - to ja, pani mąż. czy ja wiem? kwestionowałabym to przywiązanie ćmalne, chociaż bywa, że tak w większości jest i per pani w wierszu sobie może być mnie się nie wydaje, że mężowie są kochani, ale dla żony ni trochu obcy nie popisaju się dziś lotnie ani zalotnie ulotnie
Boskie Kalosze Opublikowano 12 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz, masz rację. Per pani zbyt takie oficjalne i wina leży po obu stronach. Tu akurat wyolbrzymiłem jedną. Zresztą sama wiesz, jak to jest...wiesz wiesz, to nie jest tak, że ludzie odchodzą - to my ich mijamy idąc błędną drogą wpatrzeni w siebie, szukamy drugiego wiesz, właśnie tak jest... sam nie wiem dlaczego? i wiesz, trafiamy do smutnej doliny jeśli łatwymi drogami dążymy; kroki beztroskie donikąd nas niosą, że lepiej dróżką iść nieraz, niż szosą? bo zawsze gdzieś czeka maleńka polana ukoi, przytuli i szepnie kochana odpocznij w ciszy zapachu jałowca przykryją cię drzewa cieniami pokrowca z dala od oczu, to nic, że nikt nie wie wiesz? ważne, że wreszcie znalazłaś siebie
Judyt Opublikowano 12 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz, masz rację. Per pani zbyt takie oficjalne i wina leży po obu stronach. Tu akurat wyolbrzymiłem jedną. Zresztą sama wiesz, jak to jest...wiesz wiesz, to nie jest tak, że ludzie odchodzą - to my ich mijamy idąc błędną drogą wpatrzeni w siebie, szukamy drugiego wiesz, właśnie tak jest... sam nie wiem dlaczego? i wiesz, trafiamy do smutnej doliny jeśli łatwymi drogami dążymy; kroki beztroskie donikąd nas niosą, że lepiej dróżką iść nieraz, niż szosą? bo zawsze gdzieś czeka maleńka polana ukoi, przytuli i szepnie kochana odpocznij w ciszy zapachu jałowca przykryją cię drzewa cieniami pokrowca z dala od oczu, to nic, że nikt nie wie wiesz? ważne, że wreszcie znalazłaś siebie Boskie ładnie napisało dusze koić chciało droga zawsze jest szeroka większa niżli szosa, taka długa jest i kręta troche może nazbyt śnięta, czasem budzi słowem małym oniemiałym dobrze byłoby odpocząć wzrok wyrzucić zetrzeć ślady, schować buty nie tak cało można przecież o uciesze kalosz został choć boisko też nie prosta może gdyby człowiek nie chciał mijać a zostawiłby kawały wiesz? ważne, że onieśmielony mały szukając polany wdepnięty po kolany w błoty rewiry skołatany zataczający kręgi w okół bramy która albo wpół otwarta lub zamknięta powie proszę albo idź stąd prosię schodkiem z nosi w kąta różne podpisanane wędrowcem
Boskie Kalosze Opublikowano 12 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę! Dla jednych jestem natchnieniem, inni mi cytują lekarskie książki ;) Pozdrawiam i dziękuję za wiersz.
Judyt Opublikowano 12 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę! Dla jednych jestem natchnieniem, inni mi cytują lekarskie książki ;) Pozdrawiam i dziękuję za wiersz. to nie jest wiersz, nie wychodzi czasem można i tak pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 12 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale też nie jest to główny wątek, więc warto nieraz popisać coś od ręki, od serca, na luzie. W każdym razie zawsze zapraszam :) Pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 12 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale też nie jest to główny wątek, więc warto nieraz popisać coś od ręki, od serca, na luzie. W każdym razie zawsze zapraszam :) Pozdrawiam. jeśli taki raz to w razie od serca także zapraszam do swoich wypocin;) pozdrawiam
adam sosna Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 gdzieś to czytałem w takiej postaci NIYON ANOMHMATA MH MONAN OYIN Zaprzędły gwiazdy lunatyczne nici, przy duktach leśnych kształty mroczne stroją; postać zgarbiona żółcie w szlarach syci: "zmyj grzechy moje, nie tylko twarz moją" Jezioro w blaskach tapla drżącą brzozę, w wietrze schylone turzyce toń poją; z oczu wygniłych kapią w noc węgorze: "zmyj grzechy moje, nie tylko twarz moją". Na wschodzie błyszczy baptysterium ściana, ziemię przenika sztyletem poranka, padają brzegi na krwawe kolana a postać się w mgle przemienia w baranka i deszczem szumi w dół ku leśnym zdrojom: "zmyj grzechy moje, nie tylko twarz moją". jeśli można - chciałbym znać miejsce skąd pochodzi
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak już pisałem wyżej - podejrzewano, że ułożył to sam Diabeł :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się