tchios Opublikowano 4 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2007 W tym miejscu zajezdnia łączyła się z drogą i prowadziła do innego miasta, do ciebie. Dzisiaj widzę dwa przystanki oblepione ludźmi i plakatami. Zbliżają się wybory. Pamiętam mówiłaś: nie miałam wyboru. Nie słuchałem obietnic bez pokrycia. Dzisiaj można pokryć koszty, napisać wiersz, nic nie zmienić. Dopóki się nie opamiętam lub stracę pamięć jestem wolny
tchios Opublikowano 4 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2007 (tytyl moze okazac sie znajomy) ale nic innego nie przyszlo mi do głowy
zak stanisława Opublikowano 5 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2007 wybory są zawsze dwa: mamy wybór albo nie! dzisiaj myślę że nie mamy kogo do wyboru..... pozdrawiam ciepło ES
Antoni Slawbicki Opublikowano 5 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2007 co za okropnisty temat na wiersz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się