Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

do ciebie Kasiuniu
jedziemy
pierścionki wieziemy
sukienki ze złota

otwórz wrota to daruję

masz co wspominać
buty same stoją a
może już dawno
poszły

każdy ją zna tak
jest gdy niedorosłą
spotkały

nie podeptały się
może to i szczęście
że tak się stało
były zasznurowane

11.09.07r.

* pierwszej:
fragm. tekstu posłyszany
z dedykacji
dawnej

Opublikowano

"do ciebie Kasiuniu
jedziemy
pierścionki wieziemy
sukienki ze złota"

Kojarzy się z utworami "Kapeli ze wsi Warszawa".
Polecam.

PS
Śpiewają i to:

"Dobry dzień, mamusiu, dobry dzień, pozyc mi córecki na tydzień. Łołojoj dadada! Pozycyłabym Ci i na dwa, zeby mi córecka nie zbladła. Nie zbladnie mamusiu, nie zbladnie, będzie przeglądać się w zwierciadle. Łołojoj dadada! ... Łod lustra do lustra chodziła, nie taka Marysia jak była...Wpirw była jak rosa w ogrodzie, a tero jak lilio w ogrodzie...Łołojoj dadada!
...Coś jadła , coś piła, co się tak u Jasia zmieniła? Nie jadłam mamusiu, nie piłam ino się z Jasieńkiem bawiłam.Łołojoj dadada! Ino się z Jasieńkiem bawiłam."

Pozdrowienia.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:P toś mnie Piotrze rozweselił
za ten ogromniutki tekścik,
to prawda, że gdzieś fragm.
ten posłyszałam w dedykacji
ale reszto ino moja, chyba żem
gwarę zmieniła
chwilowo :P
toteż dodam * aby wyjaśnić
skąd,
pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...