Johny Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2007 pewien wielbłąd z miasta Budżdur potrafił sprowadzić deszcz z chmur mieszkał na pustyni więc często to czynił aż po kilku dniach pływać mógł
HAYQ Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2007 W wiosce Allbakhdar pewien akuszer szarańczę tylko ściągał... i suszę, lecz za to dzieci odbierał zdrowe, a z wód, to tylko wody płodowe. I tyle... w mordę (chyba się... wzruszę).
Duilla Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Raz stary fakir z Bombaju a było to bodajże w maju zaklinał węże i deszcze aż przechodziły dreszcze lecz wtedy był właśnie na haju.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Potem go oblały poty i niezdolny do roboty poszedł na zwolnienie - wskazane leżenie. Ale nic nie wyszło z tego bo mu szkła potłuczonego choć receptę posiadł na to nie zakupił skąpy tato.
Duilla Opublikowano 29 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2007 Cała wioska się zrzuciła kilo gwoździ zakupiła gwózdki w deskę powbijali fakirowi darowali teraz wszyscy spoglądają jak mu gwoździe się wbijają.
Duilla Opublikowano 5 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2007 Droga wiodła przez pustynie wielbłąd dźwigał ciężkie skrzynie i na garbie miał nomada co mu ciągle turban spada nim godzina tylko minie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się