Echnaton Opublikowano 20 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2007 uszczypliwego coś, coś złośliwego zawrzało w polu rdzy, metal o metal chrobocze gwóźdź o gwóźdź, wielkie rdzawe płachty odpadają z twarzy nagi metal dłoni błyszczy lśni bezbronnie robotyczne głosy głośniej w przestrzeń łkania mechaniczne mięśnie - bez bólu uderza w rozpiętości ramion twardych i żelaznych nie można szukać miejsc bezradnych, tylko schron i w zaciętych ustach na darmo pieszczę sercem twoim płytka, a duszą olej, właśnie uzupełniam
Joanna G rabowska Opublikowano 20 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2007 Pierwszy wersecik " uszczypliwego coś, coś złośliwego", to jakby cała pani, Cecylio Pierugg. Oburza się pani na każdy wywód wysunięty pod adresem pani dziwnego postępowania na tym forum. Co do kiczowatości. Niech pani najpierw nauczy się być samoktytyczną wobec własnej twórczości. A suma-sumarum , każdy twórca ma w swoim dorobku zarówno kicze jak i perełki. Nawet wielcy, je mają. Pozdrawiam i życzę pogody ducha i więcej życzliwości.
Echnaton Opublikowano 20 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ależ Pani pojechała! jestem pod wrażeniem jakby Pani nie zauważyła to jest wiersz o miłości sam tytuł to mówi, "to robość" (robot, miłość robość) ale przecież poco pisać o miłości trudnej, lepiej napisać o kwiatku na łące i oczach gwiazdkach ;] racja racja jestem samokrytyczna, tylko że poeta nie może być własnym krytykiem ;] ale tego pewnie pani nie wie, cóż szkoda... peryfrazując słowa pani Kaji: piszę prosto, to co mi z serca wychodzi a Pani może się to podobać albo nie pozdrawiam i życzę miłego dnia ;]
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się