Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jakimś sposobem trafiamy w sedno,
chociaż zawsze wychodzę pierwsza
ufasz, że drzewa też są zielone.

nie potrafisz robić obdukcji, dlatego
czasem wbijasz mi jeszcze gwoździa,
wtedy po ranny ptak głośniej śpiewa.
szybciej tracę sen, otwierając ci milczenie.

nie plujemy konwenansami, tylko
złościsz się pytaniami. trudno mi
kiedy zamieniasz czas przyszły na dzisiaj,
a ty nie rozumiesz, że wolę mieć
osrane nogawki, za to
widzieć słońce.

Opublikowano

heh. no bo długo nie mogłam nic napisać. a dzisiaj mnie coś tchnęło:) miałam bloka strasznego przez parę miesięcy. mam nadzieję, że to już konec...i początek:) zdjęcia też mi sie udało nowe zrobić. cos pękło:)
czekam w takim razie na sensowności;)))

buziaki

Opublikowano
wtedy... po... ranny ptak głośniej śpiewa. Sorki za te kropeczki, w wierszu są oczywiście niepotrzebne, ale chciałem zaznaczyć, że ten fragment najbardziej mi się podoba. Zwłaszcza, że to "po" kojarzy mi się z pewnego rodzaju wykorzystaniem - dotyczy zdaje się wbijania gwoździa.
Świetny wiersz - pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



fajnie, że puściła blokada
jak dla mnie - płenta z nonszalanckim podejściem do osranych nogawek jest suuuper ;)
hej, :)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać.   Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek.   Świetny tekst!
    • @Nata_Kruk   my się Nata różnimy:)   Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe.   nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza.   haiku.   tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył.     jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:)   dziękuję:)      
    • @bazyl_prost to cudownie, bo myślałam, że mnie nie lubisz:)
    • @Radosław... można, na pewno.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...