Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

paranoiczne poczucie winy -
przygniata mnie twa boląca duma,
jeszcze te ręce drżące wczorajszą
zbrodnią - nie starczy ci śmierć z moich słów?

dalej musisz kłapać, jednym tonem - kła, kła
i klnącym pół słowem rzucać po kątach

pisać "Love" na murach, wybijać szyby
i wszystko po to, by raz zaryczeć w mrok

nienormalnie męski miotasz się w klatce
"myśliwego trzeba", więc wyjmuję broń

mierzę prosto w skroń, lecz brak mi siły
wytężam mięśnie, twój ostatni wzrok
i wystrzeliła, odgłos echem - puf!
następnym razem naoliwię spust




:)

Opublikowano

hau hau, bo naśle dobermana ;]

miało być zaryczeć w mrok i dobrze napisałam
szkoda że ci się nie podoba, bo w końcu piszę o miłości, jakże zawziętej i po grób ;]

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wybacz ,ale nie widzę tutaj tej miłości


Gdy popatrzysz w moje oczy
Zobaczysz głęboką toń
Zobaczysz małe serce
Miłością tchnące
Ale proszę Cię
Nie zaglądaj do niego
Bo ona bije dla jednego.

___________________
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wybacz ,ale nie widzę tutaj tej miłości


Gdy popatrzysz w moje oczy
Zobaczysz głęboką toń
Zobaczysz małe serce
Miłością tchnące
Ale proszę Cię
Nie zaglądaj do niego
Bo ona bije dla jednego.

___________________


miłość to nie tylko czułość i "głęboka toń" ;] miłość to życie, to walka, trud, zrozumienie, zawiść, zazdrość i wszystko co może się z niej stać ;] ten tekst to tekst z przymrużeniem oka, zdecydowanie ;] ale mówi o miłości ("kto się czubi, ten się lubi) :)

pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wybacz ,ale nie widzę tutaj tej miłości


Gdy popatrzysz w moje oczy
Zobaczysz głęboką toń
Zobaczysz małe serce
Miłością tchnące
Ale proszę Cię
Nie zaglądaj do niego
Bo ona bije dla jednego.

___________________


miłość to nie tylko czułość i "głęboka toń" ;] miłość to życie, to walka, trud, zrozumienie, zawiść, zazdrość i wszystko co może się z niej stać ;] ten tekst to tekst z przymrużeniem oka, zdecydowanie ;] ale mówi o miłości ("kto się czubi, ten się lubi) :)

pozdrawiam


Dziwna ta miłość z bronią w ręku:)
Miłość to to, czego się pragnie sercem i duszą
z uśmiechem na Twarzy i oczach pełnych błękitu
W takiej miłości nie ma nienawiści
i nie trzeba bronić jej bronią:)
Pozdrawiam milutko

Pozdrawiam milutko
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




miłość to nie tylko czułość i "głęboka toń" ;] miłość to życie, to walka, trud, zrozumienie, zawiść, zazdrość i wszystko co może się z niej stać ;] ten tekst to tekst z przymrużeniem oka, zdecydowanie ;] ale mówi o miłości ("kto się czubi, ten się lubi) :)

pozdrawiam


Dziwna ta miłość z bronią w ręku:)
Miłość to to, czego się pragnie sercem i duszą
z uśmiechem na Twarzy i oczach pełnych błękitu
W takiej miłości nie ma nienawiści
i nie trzeba bronić jej bronią:)
Pozdrawiam milutko

Pozdrawiam milutko


miłość jest różna jak różne są nasze dni... i tyle, a miłość i broń to ciekawe zestawienie(hihi ]:->)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton dzisiaj jest otwartym brzuchem rozprutym nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują jak świeże mięso na haku zaułek oddycha parą z kanałów neony tną siatkówkę na plasterki świat ma atak padaczki pieni się na chodnikach każdy zaułek to zgrzytanie zębów o szkło tu gdzie śmietnik rzyga krwią z ubojni a mur pamięta więcej potu niż modlitw stoimy blisko za blisko – aż trzeszczy między nami brakuje miejsca na oddech zamykasz oczy liczę twoje uderzenia serca raz dwa trzy miasto czeka powietrze ma smak zużytej waty szklanej dławi, osiada na dnie płuc jej płaszcz to skóra którą zdzieram zębami jak z padliny nasze ciała płoną jak trupy jest zimno moje dłonie nie pytają wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół moje ciało w twoim to jedyna szczelina w żelbecie której jeszcze nie zdążyli zalać między nami zwarcie goły kabel pod napięciem skurcz wykręca palce na biodrach twoje piersi - dwa ciepłe wzgórza kładę na nich zmęczoną twarz pachną słońcem którego ten zaułek nigdy nie widział twój pocałunek na mojej szyi jedyna modlitwa jaką pamiętam kiedy wchodzę w ciebie nie szukam walki szukam ocalenie stajemy się jednym rzeźbionym z czystego światła ogniwem w łańcuchu który trzyma ten świat by nie runął nam na głowy twoje ciało lśni młodością mały pieprzyk na piersi blizna na brzuchu zapach twoich perfum to chemiczny atak słodki gaz bojowy w środku rzeźni kręci się w głowie chce się wyć do betonu usta nie mówią usta to rozszarpana rana zszywana na brudno w bramie zardzewiałym drutem tłumiona twoją śliną bez znieczulenia na żywca miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy czy jeszcze drgniemy jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale które przeoczyło odkażanie oddech wpada w oddech miasto dławi się własnym tętnem próbuje nas wypluć - i nie może cegły wrzynają się w łopatki miasto chce nas żywcem wmurować w siebie pęka tynk pod twoim ciężarem ściana nie chce być świadkiem czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych co zdążyli nas przeżyć my jeszcze nie my jeszcze w sobie to nie jest czułość to odruch przetrwania panika ciała że za chwilę znów będzie samo noc trzyma nas tylko dlatego że miasto zapomniało zgasić światła świt zabierze wszystko co teraz drży dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta gdzie miłość nie ma imienia ma tylko puls temperaturę i ślady miasto zliże nas z asfaltu zanim przełkniemy własny strach ale ciało zapamięta tatuaż z twojego jęku          
    • Dwa cienie przeszły obok
    • Śnieg to jest taka gumka myszka. Pęcznieje zieleń w zwartych listkach. Cały świat z okien znów malutki i zobacz, pierwszy raz się zmaga pączuszek drzewa, z planetą ziewa.    
    • @Marek.zak1 Marek, oberwie mi się za ten wierszyk :)
    • Więc często cię muli, ale nie przy Uli:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...